| Autor |
Wyślij |
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Lut 2009
Posty: 182
|
Ja też męcze Peace Walkera, ale robie to raczej ze względu na to, że jestem fanem serii i chce poznać fabułę, a nie dlatego, że gra mi się przyjemnie. Sterownie pozostawia dużo do życzenia, brak możliwości czołgania to naprawde fail, a walki z bossami to już nie to samo co na dużych konsolach. Zabawa w zarządzanie Outer Heaven, musze przyznać, bardzo fajna jest. Ja ogólnie mam straszną niechęć do psp, jedyna gra jaką przeszedłem na tej konsoli to crisis core, drugą będzie pewnie PW, a cała reszta (w tym nawet GOW) nie została skończona, bo nie wytrzymywałem już. Zapewne wszystko przez to, że połowa gier na psp, to kalka tytułów z ps2, więc po zagraniu w bardziej rozwiniętą i ładniejszą wersje na dużej konsoli, te okrojone na psp nie robią żadnego wrażenia. Ogólnie to nie słuchajcie mojego jęczenia, bo PW jest jedną z najlepszych gier na psp 
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 679
Skąd: Jasło
|
Jeśli chodzi o PSP to najbardziej wciągły mnie oba Star Ocean'y oraz Tales of Eternia, resztę pominę milczeniem. Crisis Core to moim zdaniem niezbyt udana gra a przynajmniej zbyt droga wstosunku do tego co prezentuje.
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 272
|
Kto co lubi, dla mnie np Brave Story było najlepszym jrpg ostatnich lat - lekka fabuła, kapitalny system walki, świetna grafika i tony miodu. Nie spotkałem równie dobrej gry na DSie, o dużych konsolach nawet nie wspominając (choć nie grałem jeszcze w Last Odyssey). Piotrek zrozumie co mam na myśli mówiąc, że to taki Arc: Twilight ... PSP  Z CC muszę się zgodzić, zdecydowanie brakuje tego "czegoś", ale Square Enix od lat nie wypuściło ani jednej gry mającej "to coś". Na tle choćby FF13 CC jest wręcz objawieniem.
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 571
Skąd: Stolica
|
Icewind Dale - kolejny dziesięciolatek nam się kroi za dni parę. Z tej okazji sobie w niego pogrywam, używając Widescreen moda i wszelkich innych cudów z Gibberlings 3. IMHO, bardzo dobrze się zestarzał. Podejrzewam, że głównie dlatego, bo hack'n'slash nie należy do gatunków rozwojowych  . Enyłej, IWD wygląda niesamowicie, brzmi rewelacyjnie (chyba najlepszy soundtrack w grach IE, a z pewnością najlepszy w dorobku Dżeremiego Soula), a gra się w to przefajnie. Czy uda się kogoś namówić do odwiedzin Doliny Lodowego Wichru?   _______________ If you're good at something, never do it for free.
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Sty 2009
Posty: 258
|
Idealna gra na temperatury 30 + stopni Celsjusza. Niestety mam co robić, oraz moja płyta nie jest już czytelna (trzeba by pomyśleć nad kupnem jakiegoś packa all in one)...
|
|
|
|
|
Administrator
Dołączył: Maj 2008
Posty: 1389
|
Age of Conan: Rise of The Godslayer. Przestałem grać w Conana z powodu kłopotów z łączem (Lotro nie miało problemów, tylko Conan na nie narzekał). Teraz gdy mam nowe lokum i nowy net, był dobry moment by do gry powrócić. Zwłaszcza że nie tak dawno wyszedł dodatek. Zaopatrzyłem się w niego i jestem już po pierwszym dniu gry (level 15). Garść spostrzeżeń: nowa rasa - Azjaci - ale wyglądają bardziej na Mongołów niż na Chińczyków - ładnych kobiecych mordek brak, ilem ja się namęczył żeby jako tako uchodzącą wycustomować (ostatecznie pomogło zasłonięcie połowy twarzy grzywką, ale hełmów nie mogę nosić, bo wtedy całą twarz widać ;-)). Za to oczywiście minusisko. Drugi ból był taki, że dodatek daje 30 dni grania za darmo tylko pod warunkiem, że zakłada się nowe konto, więc tak też musiałem uczynić - mój dzielny conqueror pozostał na innym. Tu postanowiłem dla odmiany zagrać tankiem, guardianem. Chwilo jestem jeszcze na trialowych wyspach startowych, ale jak zrobię level 20 udaję się wprost do nowej krainy - Khitai - i już jestem z tego powodu podekscytowany  . Relacje z podróży - postaram się tu składać na bieżąco. 
|
|
|
|
|
Administrator
Dołączył: Maj 2008
Posty: 1389
|
Dzień drugi conanowania za mną. Level: 24. Póki co tempo dobre  . Opuściłem startowe wyspy i dostałem się do nowej lokacji. Trochę zdziwił mnie fakt, że nie był to Khitai, a terany tuż przed jego granicami (a granicę stanowi naprawdę okazały Wielki Mur, w środku można się na niego wspinać, chyba po 10 drabinkach - wysokie draństwo!) - czyli stepy Mongolii (zwanej tu Hyrkanią). Ale i tak mi się podoba - przeciwnicy na koniach (w podstawce tego nie było!), mamuty, nosorożce (te były). Zobaczymy czy później do samych Chin też się będzie można udać. Zdaje się też, że nie ma tu wielkiego miasta - centrum jak w pozostałych 3 krainach. A może jeszcze do niego nie dotarłem. No nic, siadam do grania ;-). 
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 679
Skąd: Jasło
|
 Neptune. Właśnie zrozumiałem, chcę mieć PS3 oraz tą grę...
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 571
Skąd: Stolica
|
JRK napisał(a) Age of Conan: Rise of The Godslayer. Przestałem grać w Conana z powodu kłopotów z łączem (Lotro nie miało problemów, tylko Conan na nie narzekał). Teraz gdy mam nowe lokum i nowy net, był dobry moment by do gry powrócić. Zwłaszcza że nie tak dawno wyszedł dodatek. Zaopatrzyłem się w niego i jestem już po pierwszym dniu gry (level 15). Garść spostrzeżeń: nowa rasa - Azjaci - ale wyglądają bardziej na Mongołów niż na Chińczyków - ładnych kobiecych mordek brak, ilem ja się namęczył żeby jako tako uchodzącą wycustomować (ostatecznie pomogło zasłonięcie połowy twarzy grzywką, ale hełmów nie mogę nosić, bo wtedy całą twarz widać ;-)). Za to oczywiście minusisko. Drugi ból był taki, że dodatek daje 30 dni grania za darmo tylko pod warunkiem, że zakłada się nowe konto, więc tak też musiałem uczynić - mój dzielny conqueror pozostał na innym. Tu postanowiłem dla odmiany zagrać tankiem, guardianem. Chwilo jestem jeszcze na trialowych wyspach startowych, ale jak zrobię level 20 udaję się wprost do nowej krainy - Khitai - i już jestem z tego powodu podekscytowany  . Relacje z podróży - postaram się tu składać na bieżąco.
A kiedy za recki Conana się weźmiesz?  I oczywiście jako kobieta. Robisz zbliżenia kamerą, żeby sprawdzić jak dokładni byli deweloperzy? Czy to tylko ja tak robię w rpgach?  Jestem niezwykle szczęśliwy, bo sesja za mną. Wszystko zaliczone, za wyjątkiem jednej małej cholery. Ponadto, Icewind Dale dał mi ciężki orzech do zgryzienia. Zabierać się za Serce Zimy + próby mistrza wabienia przed skończeniem wątku głównego, czy też nie? I najważniejsze, w końcu - po nie wiem ilu miesiącach - znalazłem spójny motyw przewodni gry w rpgmakerze, za którą planuje się zabrać chyba od pół roku, ale jakoś czasu nie ma. Dzięki bogu za "All My Friends" LCD Soundsystemu i Trainspotting, zarówno film, jak i książkę  _______________ If you're good at something, never do it for free.
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 117
|
Grimm napisał(a) Dzięki bogu za (...) Trainspotting, zarówno film, jak i książkę
Taaaa.... dzięki za to, że od kiedy obejrzałem ten film (a było to dobre kilka lat temu),przechodzą mnie ciarki na samą myśl o Bad Tripie jednego z głównych bohaterów (kto widział ten wie...)  film dobry (ba nawet bardzo dobry) ale chyba nie byłbym w stanie obejrzeć go raz jeszcze. _______________ "Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn"
|
|
|
|
|
Administrator
Dołączył: Maj 2008
Posty: 1389
|
Recki Conana będą na pewno. Na razie sie nie zabieralem, bo moja postac w podstawce miala level 40 na maksymalne 80, wiec widzialem zaledwie polowe gry, a w MMORPGach koncowka jest bardzo wazna. Jeszcze wiec troche bedziecie musieli poczekac  . I tak, gram kobieta (jak zwykle) i faktycznie autorzy byli tu baaaaardzo dokladni  , to zreszta jeden z punktow wyrozniajacych ten tytul. Jak juz kiedys wspomnialem, za punkty lojalnosciowe (przyznawane za kazdy miesiac abonamentu) mozna wykupic m.in. operacje powiekszenia piersi  . Tymczasem - dzien 3. Dolevelowalem do 28, wspomagam Khitai levelowaniem w Stygii (pozostale dwie krainy zupelnie olewajac). Jest wciaz fajnie  . Poki co same questy singlowe, nie potrzebowalem jeszcze ani razu druzyny, zebralem tez fajne chinskie wdzianko i helm, w ktorym mojej buzki prawie nie widac, wiec jest ok ;-). 
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 679
Skąd: Jasło
|
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 571
Skąd: Stolica
|
elmozg -> Obejrzyj raz jeszcze, ten film to coś więcej niż opowieść o narkomanach i bad tripie, który zresztą tripem nie był tylko reakcją na odwyk  poza tym, genialny soundtrack i rewelacyjni aktorzy. Książka trochę mnie zdziwiła, bo się okazała jeszcze bardziej brutalna niż film. Cięższa. Ale bardzo dobra. Znajomy namówił mnie na Allods online. Właśnie aktualizacje ściągam. Ktoś w to gra jeszcze z naszego forum?  _______________ If you're good at something, never do it for free.
|
|
|
|
|
Administrator
Dołączył: Maj 2008
Posty: 1389
|
Poza mna? Chyba nikt  . Polecam sily Imperialne - znacznie zabawniejsze questy i ogolny klimacik [orki w rosyjskich mundurach to jest to]  . Jestem na zdaje sie 17 levelu moim warriorem i gra sie calkiem przyjemnie. Aczkolwiek ponad tydzien juz nie odpalalem  . 
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 246
|
Ja w allodsa troche gram:p albo zaczne znow:p tylko ja alliance:p _______________ PS3 / PS2 / PSX / GBC / Iphone 
|