| Autor |
Wyślij |
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 845
|
Heh, ja jednak poczekam na wersję sklepową. W Muramasę grałeś dłużej? Bo ja tylko kilkanaście minut, zostawiam na później, ale z nadzieją, że będzie jeszcze lepsze niż Odin Sphere. W Fire Emblem przeszedłem 4 czy 5 misję, ucieczkę z więzienia. Nie powiem, było ciężko, powtarzałem kilka razy, dzisiaj włączyłem sobie zupełnie od początku.  Udało mi się też zdobyć za śmieszne pieniądze Little King's Story. Ponoć bardzo dobry tytuł, ale też musi swoje odstać na półce.  I mam jeszcze pytanie - grał ktoś w Rune Factory: Frontier? Warto się zainteresować? Opinie są baaardzo różne - raz gra jest przeciętniakiem, innym znów razem czymś bardzo wciągającym i dobrym.  « Ostatnia zmiana: Piotrek, 31 lip 2010, 21:50. »
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 679
Skąd: Jasło
|
No i szlag bombki trafił, choinki nie będzie, po dojściu do Diamant framerate tak spada, że o dalszej grze nie może być mowy, trzeba poczekać jak coś się zmieni w kwestiach emulacji... Na szczęście problemu nie ma z Muramasą w którą ciągle gram. Nie jest to moim zdaniem pozycja nad którą da się przesiadywać godzinami ale jako przerywnik sprawdza się znakomicie. Pod względem rozrywki wydaje mi się bardziej grywalniejsza niż Odin Sphere chociaż ten broni się lepsza fabułą...
|
|
|
|
|
Administrator
Dołączył: Maj 2008
Posty: 1389
|
Mój biedny komputer nie przeżył podróży z Irlandii do Polski, pękło mu serce. A dokładnie jak się właśnie dowiedziałem, zasilacz. Właśnie odzyskałem go z naprawy, ale lękam się skręcać  . Grałem sobie w czasie oczekiwania na jego powrót nadal w DQ5, doszedłem już do momentu wyboru żonki - w wersji NDS są 3 (na SNESie były tylko 2). Podobała mi się też treść przysięgi małżeńskiej - zamiast "póki śmierć was nie rozdzieli" było coś w stylu "póki nie zostaniecie wspólnie wskrzeszeni" - w momencie śmierci całej drużyny budzimy się wskrzeszani w kościółkach w tej grze  .   Na obrazkach - wybór i ślub!
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 679
Skąd: Jasło
|
Nie mogę mimo problemów z framerate oderwać się od Arc Rise Fantasia. Walka z dwoma ślicznymi ciziami (kosa nadal rządzi) uświadomiła mi, że muszę przejść tą grę bez względu na trudności. Nadal dominuje talesowy klimat ale tu i ówdzie coraz większą rolę odgrywają elementy znane z FFXII czy nawet The last Remnant. Grafika wprawdzie nie jest szczytem możliwość Wii, ale i tak jest śliczna. Dźwięk też niezły, jednak dubbing brzmi nieco sztywno. Jestem już po odwiedzeniu wioski Kopinów w drodze do Antrax, chwilowo mam kłopoty przerośniętym kwiatuszkiem, ale to tylko kwestia czasu gdy wyrwę tego chwasta. PS: Pojawiły się pierwsze nawiązania do Arc'ów wydanych na DS'a... Tak swoją drogą czy jRPGi nie mogą się obejść bez nieletnich ślicznotek? Fakt Cecylia została ładnie narysowana, ale... « Ostatnia zmiana: Astarell, 02 sie 2010, 19:32. »
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Sty 2009
Posty: 258
|
Arc Rise Fantasia - zerknąłem sobie na youtuba jak to się prezentuje iii... Boshe angielski dubbing przeraża pierwszy raz udało mi się parsknąć ze śmiechu słysząc taki voiceacting (w wypadku Star Ocean-a 4 to głosy kuły w uszy, ale nie powodowały że chciało mi się przez nie parsknąć).
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 845
|
Już jakiś czas przed premierą gracze czepiali się tego dubbingu (trailery...), ale Arc Rise Fantasia w końcu pojawiło się i ponoć te głosy wcale nie są takie złe. Wielokrotnie bywało już w grach lepiej, ale podobno nie jest aż tak tragicznie, jak na początku się wydawało. Przeszedłem wczoraj Heavy Rain po raz drugi. Wiedziałem już, kto jest zabójcą, więc też inaczej patrzyłem na grę. Przy okazji rozegrałem końcówkę na kilka sposobów i wyszło sporo niedoróbek. Pod koniec fabuła kupy się nie trzyma w niektórych zakończeniach - raz pewne wydarzenia mają miejsce, innym razem już nie i właściwie nie wiadomo dlaczego, nie ma ku temu żadnego uzasadnienia. Dla mnie wadę stanowi fakt, że gra praktycznie nie skupia się na samym śledztwie wokół mordercy Origami. Rozdziały Jaydena wydają się początkowo ciekawe, motyw z okularami, które same analizują dowody też ok, tkwi w tym spory potencjał, ale w pewnym momencie okazuje się, że cały wątek zostaje potraktowany po macoszemu. Mam wrażenie, że Heavy Rain początkowo wyglądało lub miało wyglądać zupełnie inaczej, a sam Jayden i jego okulary sf miały pełnić dużo istotniejszą rolę. Ostatecznie jakby zmieniono koncepcję, ale okulary i szczątkowe elementy śledztwa zostawiono, bo w przeciwnym razie autorzy musieliby usunąć tę postać. Jak dla mnie cały jego wątek jest niedorobiony.  Trochę się wkurzyłem, jak już wyszło na jaw, kto jest mordercą. Autorzy praktycznie od początku nas oszukiwali. To nie tak powinno wyglądać! Podobnie jeśli chodzi o jeden z wątków Madison. Gra miała skupiać się na emocjach. Poza kilkoma świetnymi rozdziałami Ethana właściwie nie ma ich za wiele. Poza tym gra jest bardzo ładna, ma świetną muzykę, fabuła mimo wszystko jest bardzo dobra (jak na grę) i na pewno warto zagrać. Tyle że nie jest to rewolucja i super poważna gra dla dojrzałego i dorosłego gracza, jak to szumnie zapowiadano i jak to szumnie ekscytowali się nasi branżowi dziennikarze. I tak, Heavy Rain to jeden wielki QTE. 
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 679
Skąd: Jasło
|
Co do dubbingu w Arc rise fantasia. Moim zdaniem, nie jest tak źle jak to NiBl uważa. owszem są postacie mające okropny głosy jak choćby Ryfia czy Cecille ale ogólnie nie ma nad czym załamywać rąk. Bywało już gorzej. Osobiście należę do ludzi nie zwracającej zbytniej uwagi na sprawy dubbingu...
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 845
|
http://www.gametrailers.com/video/review-arc-rise/7024886/10 dla Arc Rise Fantasia, ale mnie ta recenzja do gry tylko zachęciła  Jedyne, co mi się nie spodobało, to ataki specjalne pokazane pod koniec filmiku. Wyglądają trochę tandetnie, wolałbym, aby były dużo bardziej widowiskowe, tak jak w Finalach. Ale w sumie to tylko krótkie fragmenty, po zagraniu może okazać się, że wcale nie jest tak źle. Za to projekty miast, mapy świata, jakichś lochów, wygląd bossów, a do tego walka - super!
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Lip 2008
Posty: 112
|
Hmm... I mówicie, że Delfinek sobie jako tako radzi z emulacją? Chyba trzeba będzie przetestować 
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Lip 2008
Posty: 312
Skąd: Koszalin
|
Crimson Gem Saga zostało wydane na iPhon'a - waga 465Mb jest dosyć duża.
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 679
Skąd: Jasło
|
Lotheneil napisał(a) Hmm... I mówicie, że Delfinek sobie jako tako radzi z emulacją? Chyba trzeba będzie przetestować
Nie za bardzo, zwłaszcza najnowsze wersję. Ale ja jestem uparty nie przeszkadza mi gra przy średnio 15-20-stu klatkach. Jeśli ciebie też to nie odstrasza to polecam ten tytuł całym sercem. Na różnych forach goście się chwalą szybszymi FPSami (ponad 30), ale to chyba dlatego, iż mają szybsze procesory w kompach. @Piotrek Gra jest pod każdym względem świetna bądź co najmniej dobra. Nie wierz malkontentom. Jedynie przyczepiłbym się do głosów niektórych postaci. Fakt ataki specjalne nie są zbyt efektowne ale to nie jest wada. « Ostatnia zmiana: Astarell, 05 sie 2010, 16:43. »
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 845
|
W nocy pograłem porządnie w Muramasę i jak dla mnie wymiata. A muzyka po prostu rządzi. Najlepsze jednak, że walka znacząco różni się od tego, co było w Odin Sphere. Jest dużo bardziej dynamiczna, szybsza, ale przede wszystkim wygląda strasznie efektownie, jeszcze lepiej niż w poprzedniej grze tej firmy.  I kurczę, w Muramasie mamy namiastkę otwartego świata. Po prostu łazimy, gdzie tylko nam się podoba. Wreszcie koniec z małymi mapkami z Odin Sphere! 
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 272
|
Suikoden 3 jednak zawodzi. Pomijam tu przestraszliwą toporność rozgrywki - gra jest zwyczajnie nudna i niespójna. Jeszcze po ostatnich 5 obrzydliwie nudnych i nic nie wnoszących do fabuły chapterach (czyli wszystkich Hugo i Thomasa) dowlokłem się w końcu do rozdziału 4, co przelało czarę goryczy. Byłem napalony na maxa, myśląc: "teraz się zacznie, w końcu pogram głównym bohaterem", a tu klops :/ Poczułem się strasznie niemiło oszukany przez twórców. No ale przynajmniej Flame Championem nie musiał zostawać Hugo, jak obstawiałem. Tyle dobrze. Ech, brzydko sobie scenarzyści z graczem postąpili :/ Dobrze że przynajmniej powinno być już ciekawie do samego końca...
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 26
Skąd: Tarnobrzeg
|
Lotheneil napisał(a) Hmm... I mówicie, że Delfinek sobie jako tako radzi z emulacją? Chyba trzeba będzie przetestować
Na ostatnie wersji R6069 np ARC Rise dziala bardzo dobrze, bez jakichs wielkich spadkow fps _______________ "May Gala protect You on Your travels and may Bala never meet You before Your time"
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 679
Skąd: Jasło
|
Sprawdzałem i fakt początkowo gra działa dobrze ale później średnia prędkość rzadko kiedy przekracza 25 klatek. Nawet ustawienie najniższej rozdzielczości nie pomaga. Gram na DX11. No ale jak to mówią do wszystkiego idzie się przyzwyczaić.
|