| Autor |
Wyślij |
|
|
#31 śro lis 19, 2008 10:03 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 268
|
Spawara napisał(a) Co prawda pomijalem wiekszosc questow pobocznych a tylko skupilem sie na glownym watku ale nie zmienia to faktu, ze Finale [i generalnie wiekszosc nowszych gier] robia sie coraz krotsze. Dla porownania w FF7, rowniez pomijajac dodatkowe zadania, konczac gre mialem na liczniku ponad 50h... FF12 z kolei nadrabia dlugoscia, ale wydaje sie to strasznie wymuszone [przez spora czesc gry mialem wrazenie, ze nic sie nie dzieje].
Ach, znowu ten czar odległych wspomnień Kto wie, może bym się z tym zgodził jeszcze 2 miesiące temu, ale ostatnio odświeżyłem sobie "siódemkę". Pod koniec gry na liczniku miałem 28 h. Co więcej, zaliczyłem wszystkie nieobowiązkowe rzecz w fabule, olałem te najbardziej czasochłonne - gold saucer (wyścigi, arena), weapony........ Wcale się nie śpieszyłem. Sam byłem mocno zaskoczony. Dobrze pamiętam natomiast swój 4dniowy maraton przy konsoli po premierze FF8 - starałem się zrobić wszystko, kończyłem mając 32 h ...... I może przypomnę, najlepszy miecz w FF9 można było zdobyć jedynie dochodząc do końca gry w ..... 8 godzin? (nie jestem tego do końca pewien, mogło to być też 12). Najnowsza dwunastka, gdyby wyeliminować z niej tony czasu potrzebnego na levelowanie, pewnie też zamknęła by się w godzinach 10 ....... No i warto jednak pamiętać, że jeśli dla kogoś długość rozgrywki i dogłębność wątków wymagała rozszerzenia, zawsze mógł kupić ff 10-2, które powstało w końcu na życzenie fanów.
|
|
|
#32 śro lis 19, 2008 10:38 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 206
Skąd: Zabrze
|
Xell napisał(a) Ach, znowu ten czar odległych wspomnień 
Calkiem mozliwe, w koncu w ff7 zaczynalem jako malo doswiadczony dzieciak. Teraz byc moze tez przeszedlbym ja szybciej, ale wole zyc wspomnieniami  _______________ Xbox 360 * Nintendo DS classic * GameCube * PlayStation2 fat * PSone
|
|
|
#33 śro lis 19, 2008 10:53 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 543
Skąd: Jasło
|
Zawsze mitologizujemy stare tytuły, które sprawiły nam tyle radości. Może więc pewnych pozycji nie powinno przechodzić się ponownie po iluś tam latach, bo zdarza się że czar takiego tytułu pryska.
|
|
|
#34 śro lis 19, 2008 11:16 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 680
|
Przy pierwszym podejściu w FFVII chyba miałem sporo godzin, ale też już dokładnie nie pamiętam. W sumie mogło być też niewiele.  Przy każdym kolejnym na pewno było ich mniej, pewnie nie więcej jak 30h. :/ Przy powtórnym przejściu Chrono Triggera, Chrono Crossa, Xenogears i Final Fantasy VI też nie wyszło więcej jak 30h. Gdyby nie ogromna ilość gier w kolejce na PS2, zagrałbym sobie najpierw w FFVII, a potem od razu w FFX. Miałbym porównanie fabuły, długości itp. Bardzo prawdopodobne, że FFX urosłoby w moich oczach.  Ten miecz w ~9h to w FFIX (podobno strasznie ciężko było go zdobyć, jedynie największym maniakom się udawało). W ogóle to był jakiś dziwny pomysł.  Ale przyznam, że w Dragon Questa mam już prawie 50h, gra wydaje się długa. Końca jeszcze nie widzę. Levele raczej niskie, bo żadna postać nie doszła do 40. Średnio wychodzi mniej niż jeden poziom na godzinę. Zawsze za to dziwiły mnie takie strasznie długie czasy - 150h, 200h itp. Najdłużej grałem w FFXII, około 95h, zrobiłem tam prawie wszystko, ale dzisiaj, jak już minęło pół roku, ciężko mi sobie wyobrazić, co ja tam mogłem w tej grze robić. ;P Samej fabuły w FFXII jest nie więcej jak 10h (prawie w ogóle jej tam nie ma). « Ostatnia zmiana: Piotrek, śro lis 19, 2008 11:22 pm. »
|
|
|
#35 Pią lis 28, 2008 1:51 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 15
|
Piotrek napisał(a) Ten miecz w ~9h to w FFIX (podobno strasznie ciężko było go zdobyć, jedynie największym maniakom się udawało). W ogóle to był jakiś dziwny pomysł. 
Excalibur 2 zdobywało się w memorii gdzie trzeba było dotrzeć w 12h. Rzeczywiście było to nie lada wyzwanie, lecz zdobywanie miecza nie trwało 12h, mi to zajeło prawie 2 tygodnie, a to dla tego że niektóre lokacje przechodziło się po 20 razy, bo nie mogło cię zaatakować za duzo istot, a do tego podczas walk z bossami musiały się idealnie udawać kradzieże wymaganego ekwipunku, conajmniej za drugim żutem Tent na bossa owy musiał otrzymać negatywne statusy lub ożywianie i ubijanie Quiny by miała 1 HP dla uzycia Limit Glove, jak coś nie wyszło to reset i odnowa. najgorsze było chyba to że na mapie nie mozna było robić save na mapie bo to za długo twało jak mog przylatywał z daleka. ach te wspomnienia  . Niestety licznik gry leciał cały czas i jak komuś powoli się wgrywały walki czy żucanie zaklęć (słaby laser w konsolce) Vivim to raczej nie miał realnych szans na zdobycie Excalibura II. To chyba najcięższy Quest jaki kiedykolwie zrobiłem w grze jRPG, przy tym ten uskok przed 200 piorunami w FFX to prostota. Przypomina mi to jeszcze skoki na skakance w FFIX, gdzie podobno za 1000 skoków miał byc jakiś żadki artefakt, jednak tego to mi się jeszcze nigdy nie udało osiągnąć. Jak widac przy grze nie musi trzymać tylko Fabuła lecz mini questy i gry robią ją również bardzo grywalną, a raczej wyzwanie jakie stawiają przed graczem. Chyba najbardziej zaawansowaną grą pod tym względem, jak dla mnie, jest Breath of Fire 3. Tam prawie na każdym kroku fabuły było coś ciekawego do zrobienia, np. wyciąganie wody z studni, lub szykowanie specjalnej potrawy dla rybaka by nam opowiedział o legendarnym rzeglarzu, czy ćwiczenie w mieście portowym tego chuderlaka, turniej miszczów sztuk walk, wyciąganie sieci z morza, budowanie wioski wróżek, system nauki od mistrzów, bardzo robudowana mini gra w łowienie ryb itd. co jednak w FFXII okazało się jak dla mnie porażką, bo te lowienie ryb przez wklepywanie poprostu odpowiedniej sekwencji, było dobrym wyzwaniem, ale też dosyć żmudne. myśle że dłógość przechodzenia gry raczej aż tak bardzo nie gra roli, oczywiście dobry RPG powinien miec conajmniej te 6-8h, i nawet tyle wystarczy, jeśli poczuje się atmosferę gry i jeśli po pokonaniu bossa końcowego jesteś zawiedziony że to już koniec, to przecież jednak cię wciągło, bo chciał byś grać jeszcze dalej. Uważam że to, że jesteśmy w dzisiejszych czasach niektórymi tytuami zawiedzeni jest już raczej spowodowane mediami, w których mamy podany zbyt duże informacje o fabule i rozgrywce, tak więc nowe tytuły nas raczej nie zaskoczą niczym szczególnie. no i chciałem napisac tylko jedno zdanie, a znowu się zrobiło mini opowiadanie 
|
|
|
#36 Pią lis 28, 2008 1:54 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 543
Skąd: Jasło
|
andchaos napisał(a) Chyba najbardziej zaawansowaną grą pod tym względem, jak dla mnie, jest Breath of Fire 3. Tam prawie na każdym kroku fabuły było coś ciekawego do zrobienia, np. wyciąganie wody z studni, lub szykowanie specjalnej potrawy dla rybaka by nam opowiedział o legendarnym rzeglarzu, czy ćwiczenie w mieście portowym tego chuderlaka, turniej miszczów sztuk walk, wyciąganie sieci z morza, budowanie wioski wróżek, system nauki od mistrzów, bardzo robudowana mini gra w łowienie ryb itd.
Nie zapominaj też o Tales of Eternia...
|
|
|
#37 Pią lis 28, 2008 2:45 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 15
|
Astarell napisał(a) Nie zapominaj też o Tales of Eternia...
ooooooo, właśnie Tales of Eternia tez bardzo potężna pod tym względem, pamietam tam taką skromną mini gierkę (już nie wiem w której części Tales of Destiny), polegała na zciąganiu klocków, można było brać po jednym, po dwa i po trzy kocki, a wygrywał ten który weźmie ostatnie. ta mini gierka tak mi się podobała, spędziłem chyba na niej 4-5h, że sam usiadłem przy kompie i w C++ zaprogramowałem własną wresję tej mini gry  , tyle że w mojej wersji dwaj magowie zeszczelliwują kawałki muru  . No Tales of Eternia naprade wspaniała pod każdym wzgledem, ta gra zeżarła mi też sporo mojego czasu, ale nie żałuje ani sekundy spędzonej przy tej grze.
|
|
|
#38 Pią lis 28, 2008 2:58 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Sie 2008
Posty: 449
Skąd: Felanitx (Hiszpania)
|
andchaos napisał(a) dwaj magowie zeszczelliwują kawałki muru
I nie wstyd im tak publicznie zalatwiac swoje potrzeby fizjologiczne ?  _______________ Xbox 360 Elite | Playstation 2 Fat | Nintendo DS Classic | SE Xperia x10
|
|
|
#39 Pią lis 28, 2008 3:03 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 15
|
Sir_Giurek napisał(a) I nie wstyd im tak publicznie zalatwiac swoje potrzeby fizjologiczne ? 
Hehe.... bez obaw, grzecznie szczelają kulami ognia do muru, a nie czym innym 
|
|
|
#40 Pią lis 28, 2008 3:08 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 543
Skąd: Jasło
|
andchaos napisał(a) Tales of Eternia tez bardzo potężna pod tym względem, pamietam tam taką skromną mini gierkę (już nie wiem w której części Tales of Destiny), polegała na zciąganiu klocków, można było brać po jednym, po dwa i po trzy kocki, a wygrywał ten który weźmie ostatnie.
W Tales of Eternia też była ale w dosyć ograniczonej wersji. Można było w nią pograć z dziadkiem w Inferia City a za wygranie dostawało się tytuł Mathematician. I tam ten kto wziął ostatnie przegrywał. Nie było jednak żadnego obrazu graficznego tej gierki a tylko tekst.
|
|
|
#41 Pią lis 28, 2008 3:09 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Sie 2008
Posty: 449
Skąd: Felanitx (Hiszpania)
|
To mnie uspokoiles I kolejny raz widze, jak ludzie zachwalaja Tales of Eternia - faktycznie takie to dobre ? I jak z ta wersja na x360 (tam jest jakis Tales of... ) ? Bo chyba sie skusze, jak znajde gdzies w rozsadnej cenie  _______________ Xbox 360 Elite | Playstation 2 Fat | Nintendo DS Classic | SE Xperia x10
|
|
|
#42 Pią lis 28, 2008 3:11 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 543
Skąd: Jasło
|
Nie ma wersji ToE na X360 jest tylko na PSX i PSP (Na psx również pod amerykańską nazwą Tales of Destiny 2). Na PSP można tą grę naAllegro kupić już poniżej 40 zł. Za to cenę bardzo się opłaca.
|
|
|
#43 Pią lis 28, 2008 3:20 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Sie 2008
Posty: 449
Skąd: Felanitx (Hiszpania)
|
Tales of Eternia faktycznie na x360 nie ma, chodzilo mi o Tales of Vesperia (to chyba jedna seria ?)  Sorry za pomylke  _______________ Xbox 360 Elite | Playstation 2 Fat | Nintendo DS Classic | SE Xperia x10 « Ostatnia zmiana: Sir_Giurek, Pią lis 28, 2008 3:24 pm. »
|
|
|
#44 Pią lis 28, 2008 3:33 pm
|
|
Użytkownik
Dołączył: Paź 2008
Posty: 543
Skąd: Jasło
|
Z tego co piszą Tales of Vesperia też jest świetne, więc żałuje, iż najbliższej przyszłości nie będę mógł zagrać (oceny 8-9). Cóż widać nie można mieć wszystkiego...
|
|
|
#45 Sob kwi 25, 2009 12:34 am
|
|
Użytkownik
Dołączył: Sie 2008
Posty: 449
Skąd: Felanitx (Hiszpania)
|
Jako, ze w FF X juz troche gram musze przyznac, ze poki co gra jest bardzo fajna (chociaz w Blitzballa jeszcze nie gralem, dopiero 5h na liczniku). W ogole jak sobie przeczytalem moje komentarze to doznalem szoku - jak ja moglem w ogole jRPG nie trawic ?!  Jak to sie czlowiek moze zmienic przez pol roku  _______________ Xbox 360 Elite | Playstation 2 Fat | Nintendo DS Classic | SE Xperia x10
|