| Autor |
Wyślij |
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 572
Skąd: Stolica
|
Co ty opowiadasz. Się zastanawiałem nad Ziemiomorzem, ale potem film zobaczyłem, ten ze studia Ghibli i zwątpiłem. Adaptacja nie odzwierciedla materiału źródłowego, powiadasz? Powoli przechodzę Cyberiadę Lema, jezus jak to trudno się czyta. Dobra książka, to znaczy, ale do przystępnych nie należy. Ponadto cała masa zmarnowanego papieru dotyczącego stosunków międzynarodowych, Szwecji przede wszystkim, bo magisterkę na jej temat komponuję. Jeśli ktoś zastanawiałby się nad neutralnością, jako tematem do obrony, odradzam. Nudniejszej rzeczy chyba nie mogłem wybrać. O, hej, właśnie, "Doktor No" ssał  . A Llosa ma niesamowitą technikę pisania. Byłem zachwycony jego "Litumą w Andach". _______________ If you're good at something, never do it for free.
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 452
Skąd: Zabrze
|
Znajomy, ktory jest wielkim fanem Ziemiomorza i ktory przy okazji namowil mnie do czytania mowil, ze wszelkie filmy sa skopane do granic mozliwosci. Ja sam nie ogladalem zadnego, wiec sie szerzej nie wypowiem, za to ksiazka poki co wydaje sie swietna  No i to ze studia Ghibli jest adaptacja 2 i 3 tomu bodajze, wiec smialo pierwszy mozesz probowac. Swoja droga kiedys czytalem, ze nawet Le Guin nie pochwala obu ekranizacji. Jednym slowem - chyba Ghibli spieprzylo [co nie dziwi, skoro daje sie taki material pod rezyserke synowi debiutantowi, ktory najwyrazniej smykalki po ojcu nie odziedziczyl]. _______________ Xbox 360Slim 250GB * Nintendo Wii * Nintendo DS classic * GameCube * PlayStation2 fat * PSone 
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 572
Skąd: Stolica
|
Nienawidzę wakacji, wszędzie promocje i wyprzedaże. Mój portfel jest pusty, jak umysł studenta kończącego kierunek humanistyczny, a dopiero lipiec.  Nigdy żadnej książki z serii o Amberze nie czytałem, ciekawe czy będę żałować wydanej kasy  Przeczytałem niedawno dwie książki ze Świata Dysku o przygodach Moista Von Lipwiga - "Piekło pocztowe" i "Świat finansjery". Przyjemnie i szybko się czyta, śmiesznie jest, a schemat goni schemat, czyli jak zwykle u Pratchetta. Charyzmatyczny oszust Von Lipwig jest tak barwną postacią, że szybko stał się moim ulubieńcem, jeśli idzie o bohaterów cyklu. Lepszy od niego jest tylko Śmierć. Solidna i warta polecenia rozrywka. _______________ If you're good at something, never do it for free.
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Cze 2008
Posty: 783
Skąd: Jastrzębie Zdrój
|
może sam w końcu zabiorę się za jakąś książkę Pratchetta. :>
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 572
Skąd: Stolica
|
Warto, szczególnie cykl o Śmierci i Straży Miejskiej  Dużo humoru, lekka tematyka i zabawa z banałami obecnymi w fantastyce od zarania dziejów. Tylko raz zawiodłem się na Świecie Dysku. Gdyby nie gadający pies, nie skończyłbym tej książki. _______________ If you're good at something, never do it for free.
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 452
Skąd: Zabrze
|
W empiku promocja, przy zakupie trzech ksiazek z dzialu fantastyki, placimy tylko za dwie. Dobra okazja coby zbiory uzupelnic  _______________ Xbox 360Slim 250GB * Nintendo Wii * Nintendo DS classic * GameCube * PlayStation2 fat * PSone 
|
|
|
|
|
Handlarz organów
Dołączył: Maj 2008
Posty: 1018
|
Jak empik klasyfikuje Discworlda ?  _______________ One Timex digital watch, broken. One unused prophylactic... One soiled. One black suit jacket, one pair black suit pants. One hat: black. One pair of sunglasses. $23.07. Sign here. 
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 452
Skąd: Zabrze
|
Oczywiscie pod fantastyke  Wszelkie fantasy i sf sie wliczaja do promocji, jednak tylko polskie wydania. Jesli chcesz Discworlda w oryginale to niestety pelna cene zaplacisz. _______________ Xbox 360Slim 250GB * Nintendo Wii * Nintendo DS classic * GameCube * PlayStation2 fat * PSone 
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Lip 2008
Posty: 229
Skąd: Będzin
|
No no to trzeba jutro zajrzeć :3 _______________ Xbox360 Slim 250 GB | PlayStation 3 Slim 120GB  
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Sie 2008
Posty: 684
Skąd: Hiszpania
|
Ja wlasnie jestem swiezo po przeczytaniu trzech ksiazek z uniwersum Mass Effecta i calkiem mi sie podobaly, spodziewalem sie czegos gorszego, a dostalem naprawde niezle czytadla. Natomiast teraz wzialem sie za nadrabianie Lovecrafta, zakupilem poki co dwa zbiory opowiadan i jestem po "Szczury w murach" (bardzo fajne), "Kolor z przestworzy" (rowniez mi sie podobalo) i wlasnie czytam "Horror w Dunwich". Ten ostatni srednio mi lezy, chociaz traktuje to jako niezle dopelnienie do gry "Arkham Horror", gdyby nie to to bym pewnie opowiadanie przeskoczyl.
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 572
Skąd: Stolica
|
Ostatnio czytałem: Pigmej - C. Palahniuk - nowa książka autora Fight Clubu ssie. Ciekawy pomysł zrujnowany przez styl i wtórność Chucka. Połączenie Disneya, Bruce'a Lee, antykonsumpcjonizmu i napędzaną hormonami żądzą trzynastolatka. Z początku zabawne, z czasem męczące. Kiepsko napisana, nieciekawa i nieprzyjemna. Nie polecam. W 80 dni dookoła świata - J. Verne - Momentami zachwyca, momentami załamuje, szczególnie segment podróży w Stanach. Trochę brakowało mi skomplikowanej intrygi, czy wyraźnych postaci, ale ogółem jest to fajna i przyjemna lektura. Trylogia "Autostopem przez galaktykę" - D. Adams - chryste, co za szajs. Pierwsza część znośna, druga też ujdzie, choć ma ledwie jeden zabawny moment, przyjemność czytania z trzecią porównałbym do borowania zębów bez znieczulenia. Nie rozumiem fenomenu Adamsa. Bardziej od książek podobała mi się ekranizacja. Była bardziej spójna, a bohaterowie nie byli płaskimi karykaturami. Odradzam. Cztery pory roku - Stephen King - genialne. Dawno nie czytałem równie udanego zbioru opowiadań. Zresztą, trzy z czterech zawartych tu opowieści zostało sfilmowanych. Napisane przejrzystym i zrozumiałym stylem. Każda historia wciąga i działa na emocje tak, że czułem się jakbym oglądał brazylijską telenowelę. Oczywiście, tematyka skrajnie różna. Polecam. _______________ If you're good at something, never do it for free.
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 452
Skąd: Zabrze
|
Ja dalem sie poniesc ogolnemu szalenstwu i przeczytalem 'Gre o Tron' G. Martina. Serialu nie ogladalem, szedlem wylacznie za rekomendacja znajomego i jasna cholera, nie zaluje. Tomisko grube, z poczatku ciezko sie bylo w tym wszystkim polapac - sporo bohaterow, opisow rodow, powiazan i wasni, akcja widziana z perspektywy roznych postaci - ale po ok 100 stronach czulem sie juz jakbym mieszkal w tym swiecie od lat. Sama intryga swietna, kilka powaznych zwrotow akcji, zeby duzo nie zdradzac, ciagle chcialo mi sie czytac dalej. Goraco polecam  Choc minusy oczywiscie sie znalazly, dwa. Czasem bolaly mnie pewne zabiegi stylistyczne, bylo to jednak tak rzadko, ze mozna przymknac oko. Drugi minus - nie ma wyraznego konca, fabula jest w pewnym kluczowym momencie urwana, zmuszajac czytelnikow do kupna kolejnej czesci. Co tez z radoscia, dzieki empikowej promocji, uczynilem  Zanim jednak za 'Starcie Krolow' sie zabiore, nadrabiam zaleglosci w klasykach. Obecnie 'Krew Elfow' Sapkowskiego, oczywiscie swietne i czyta sie jednym tchem, dzis zaczalem i pewnie w nocy skoncze. W kolejce zas 'Gra Endera' O. S. Carda. _______________ Xbox 360Slim 250GB * Nintendo Wii * Nintendo DS classic * GameCube * PlayStation2 fat * PSone 
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Lip 2008
Posty: 117
|
Ja ostatnio z racji sporej liczby kilometrów na trasie dom <-> praca nadrabiam zaległości czytelnicze, podgryzając różne serie fantastyczne na zmianę: - "Pieśń lodu i ognia" - od dawna planowałam przeczytać, w końcu udało się zmotywować. Na razie tylko pierwszy tom za mną i potwierdzam to, co piszą właściwie wszyscy: dłuuuuugie, pogmatwane i piekielnie dobre. Jak rzadko kiedy Martinowi udało się zaskoczyć mnie zwrotami akcji i rozwojem bohaterów, którzy (dzięki niech będą wszystkim bogom światów fantasy) przynajmniej w części nie są schematyczni i czarno-biali. - Cykl o Alvinie Orsona Scott Carda - połączenie fantasy i Dzikiego Zachodu, lekka lektura, książki z cyklu tych, które "same się czytają" - a czytelnik nawet nie wie, gdzie zginęło mu ostatnich kilka godzin, niby nic szczególnie odkrywczego, ale jednak spodobała mi się wizja świata. - Anne Bishop "Tir Alainn" - wariacja na temat Inkwizycji w świecie, gdzie czarownice naprawdę są czarownicami i dysponują pewną mocą, chociaż nie dość dużą, aby sprzeciwić się inkwizytorom i ich zwolennikom. Wraz z nimi umiera stary porządek, zastępowany innym i niekoniecznie lepszym (to co napisałam ma niewielki sens, ale nie chcę spoilerować). Seria nie została wydana w Polsce, polecam za to cykl Czarne Kamienie tej autorki - i małe ostrzeżenie - pierwszy tom jest dość mroczny, znacznie bardziej niż pozostałe i nie do końca daje dobry obraz serii. A w kolejce do odkurzenia i dokończenia cykli czekają jeszcze Terry Goodkind, David Gemmel, Robin Hobb, Raymond Feist, Steven Erikson... oby mnie nie wywalili z pracy zanim to wszystko ogarnę  « Ostatnia zmiana: Lotheneil, 14 wrz 2011, 19:10. »
|
|
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 452
Skąd: Zabrze
|
Gdyby komus dalej bylo malo, w sklepie internetowym empiku kolejna promocja 3 za 2 - tym razem obowiazuje na wszystkie pozycje ksiazkowe, z wylaczeniem obcojezycznych i ebookow  Promocja jednak tylko do jutra do 23.59. Przeczytalem "Gre Endera", przeswietna ksiazka, juz odlozylem sobie "Mowce umarlych" do kolejki. Tymczasem jednak w poszukiwaniu inspiracji do pracy licencjackiej [na jakis temat w koncu musze sie zdecydowac] zaczalem podczytywac "Czy androidy snia o elektrycznych owcach?" Philipa K. Dicka. Dopiero drugi rozdzial, a juz czuje ze bedzie kawal swietnej lektury. _______________ Xbox 360Slim 250GB * Nintendo Wii * Nintendo DS classic * GameCube * PlayStation2 fat * PSone 
|