_______________
hehe naprawde ciekawe doznanie. W trójke nie grałem ale dziś wybieram sie by zakupić no i może sie przekonam do produhcji Bethesdy(tak sie to pisze?) bo od Obliviona i Morrowinda się odbiłem
Strona: « < ... 7 8 9 10 11 12 13 14 15 ... > »
| Autor | Wyślij |
|---|---|
|
#151 23 lis 2008, 1:24
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Sie 2008
Posty: 609
Skąd: Hiszpania
|
A mnie np Oblivion zdecydowanie bardziej wciagnal i czulem wieksza frajde ze zwiedzania swiata niz w F3.
_______________ |
|
#152 23 lis 2008, 16:54
|
|
Handlarz organów
![]() Dołączył: Maj 2008
Posty: 949
|
F1 wciąga mimo iż ma 11 lat i ukończyłem go już pierdyliard razy... coś mi mówi że F3 tego losu nie podzieli i za 2 lata nikt na niego nie spojrzy.
Mam już w głowie zarys i koncepcję recki F3; jak tylko znajdę wolną chwilę naskrobie ją coby podzielić się przemyśleniami. Połapie mi ktoś screeny? Bo nie bardzo mam ochotę odpalać gry w tym celu. |
|
#153 23 lis 2008, 19:55
|
|
Administrator
![]() Dołączył: Maj 2008
Posty: 1384
|
Screeny już połapane, bo przestawiłem się na F3 z Sacreda 2
. Więc pozostaje tylko czekać na muzę . |
|
#154 05 gru 2008, 18:25
|
|
Użytkownik
![]() Dołączył: Maj 2008
Posty: 571
Skąd: Stolica
|
Tyle szumu w komentarzach było, a na forum głucha cisza.
Fallout 3. Teraz, jak już prawie wszyscy w niego pograli, można się zastanowić, czy jest to abominacja stworzona brudnymi, filistyńskimi łapskami Bethesdy, czy też natchnione dzieło, wręcz podarunek od samego Wszechmogącego? IMHO, prawda leży pośrodku. Gra na 6/10 maksymalnie. Główny wątek jest beznadziejny. Mierny mix poszczególnych elementów pierwszego i drugiego Fallouta. Świat ładny, klimatyczny, lecz bijący monotonią. Muzyka napisana na potrzeby gry brzmi bardzo "typowo", ot standardowe orkiestrowe plumkanie, który pasowałby do jakiejkolwiek gry, nawet do przygód teletubisiów. Tak, przyznaję się, aż tak brakuje mi niepokojących dźwięków pana Marka Morgana. Za to nuty z radia są fajne. Dźwięk jest ołkej, wliczając w to głosy podkładane pod NPCów, Pipboy również, zadania poboczne ujdą, choć w większości polegają na "idź tam i zabij to", V.A.T.S jest zaskakująco przyjemny...errr, czyli podsumowując: Bethesda zrobiła średniaka. Nie ma się czym zachwycać, ale nie ma też powodów by wzniecać jakieś wyprawy krzyżowe i rządać głowy Todda Howarda (no, może za wyjątkiem tego jego kłamstwa a propos zakończeń). _______________ If you're good at something, never do it for free. |
|
#155 05 gru 2008, 23:17
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Sie 2008
Posty: 609
Skąd: Hiszpania
|
Tylko, ze wprowadzili zbyt duzo zmian, zmienili praktycznie cala mechanike czego nie moge przebolec
No i czarny humor jak i wizja swiata bardziej mi odpowiadala w poprzednich czesciach..._______________ |
|
#156 28 gru 2008, 20:12
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 844
|
Ja właśnie zacząłem grać. Mam już parę godzin za sobą. W sumie jest nieźle, ale spodziewałem się, że będzie jeszcze lepiej. Klimat gra posiada, ale zupełnie inny niż poprzednie Fallouty. Trudno się było jednak spodziewać takiego samego klimaty przy innej firmie i FPP. VATS bardzo mi się podoba, mógłby całkowicie zastąpić normalną walkę. Szkoda w sumie, że nie zrobili z tego turówki FPP. Jak na razie niewiele pojawiło się questów, ale wszystko są bardzo fajne. Nie mogę się oderwać.
![]() |
|
#157 01 sty 2009, 19:34
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 844
|
To ja powiem, że mi się główny wątek bardzo podoba. Gra powiela stare pomysły, nie oferuje nic nowego czy oryginalnego, ale chyba nikt się tego nie spodziewał.
Questy jak i główny wątek fabularny są dużo lepsze niż się spodziewałem. Właściwie wszystkie są wielowątkowe i złożone, prawie wszystkie można rozwiązać na kilka sposobów. W spoilerze kilka questów i miejsc, które mi się podobały. W Obliviona grałem nie dłużej jak godzinę, więc nie mam pojęcia, czy tam pojawiało się coś takiego, ale Fallout 3 na każdym kroku mnie czymś zaskakuje. Nie raz miałem wrażenie, że czekają mnie kolejne, nudne i tak samo wyglądające podziemia, co okazywało się tylko częściowo prawdą. Prawie każda lokacja czymś mnie zaskakiwała. W Morrowindzie na pewno tego nie uświadczyłem. :/ Fallout 3 jest dużo lepszy niż się spodziewałem, a powiem, że i tak liczyłem na bardzo dobrą grę. "Trójka" w tytule zupełnie niepotrzebna, ale tego uniknąć się chyba nie dało. Jeszcze jedna ciekawa rzecz. Ta gra ma kompletnie inny klimat od starych Falloutów. Co nie znaczy, że zły. Tamte Fallouty były robione z jajem, pełno było humoru (wyjątek Fallout Tactics - tam akurat tego brakuje, gra w ogóle jakaś taka nijaka jest), natomiast Fallout 3 sprawia wrażenie dużo bardziej poważnego. Jak dla mnie klimat jest zbyt ciężki i przytłaczający. Staram się od razu wykonać jak najwięcej zadań i zobaczyć jak najwięcej, bo kolejnych przejść już raczej nie będzie. Kilka minusów: - mało broni (niewiarygodne) - rozwój postaci nie dość, że bardzo prosty, to jeszcze niedopracowany, gra jest niezbalansowana (Arcanum mi się przypomina...) - pustkowia są trochę monotonne, choć nie wiem, czy można uznać to za wadę (może właśnie tak powinno być) - sporo łażenia po metrze, różnych bazach, podziemiach itp, mi to nie do końca odpowiadało, podziemia są strasznie podobne do siebie i monotonne (na szczęście często pojawia się jakiś zaskakujący element) - w radiach mogłoby być więcej tekstów i piosenek - co to za pojawiające się gdzieniegdzie grzybki rodem z Morrowinda?! |
|
#158 09 lut 2009, 12:54
|
|
Użytkownik
![]() Dołączył: Lut 2009
Posty: 91
Skąd: Amn
|
Hej a ja cały czas od kiedy pamiętam rżne w Fallouta 2 kurcze spróbujcie sobie zagrać tłukiem z 1 inteligencji
hehe naprawde ciekawe doznanie. W trójke nie grałem ale dziś wybieram sie by zakupić no i może sie przekonam do produhcji Bethesdy(tak sie to pisze?) bo od Obliviona i Morrowinda się odbiłem ![]() |
|
#159 12 lut 2009, 16:27
|
|
Użytkownik
![]() Dołączył: Maj 2008
Posty: 571
Skąd: Stolica
|
O tak, Fallout 2 ma wiele smaczków. W pierwszej części też można idiotą pograć, aczkolwiek nie jest tak zabawnie jak w dwójce. Największe zaskoczenie, jak dla mnie, z tym graniem postacią o inteligencji 1, była rozmowa z tym osiłkiem od Radscorpionów w Klamath (zapomniałem jak się on zwie, Thor chyba?) ![]() I raczej Fallout 3, pomimo swoich ograniczeń w stosunku do poprzednich części, powinien się tobie spodobać. IMHO obok Daggerfalla to najlepszy tytuł jaki Bethesda zrobiła. _______________ If you're good at something, never do it for free. |
|
#160 12 lut 2009, 18:51
|
|
Użytkownik
![]() Dołączył: Lut 2009
Posty: 91
Skąd: Amn
|
Hej Grimm ty tez Fallout-owiec hmmm jak miło spotkac bratnią dusze z której jesteś krypty? Hehe pamiętam jak raz w Fallout-cie 1 spotkałem na pustkowiu koleśa handlującego samochodami oj uśmiałem się
. Jeszcze jedno mnie zastanawia jak Thandi (dzieczyna którą ratowałeś dla burmistrz Shady Sends) dotrwała do Fallouta 2 ![]() |
|
#161 13 lut 2009, 13:31
|
|
Użytkownik
![]() Dołączył: Maj 2008
Posty: 571
Skąd: Stolica
|
Normalnie dożyła prowadziła spokojne życie, nie paliła, nie piła, oszczędzała się, zdrowo się odżywiała codziennie rano jogging, co najmniej 10 km etc.. W końcu to tylko jakieś 50 lat między pierwszą a drugą częścią minęło. A fakt, że Harold żyje w drugim Falloucie (i w trzecim, tak przy okazji) to już nie dziwi? ![]() _______________ If you're good at something, never do it for free. |
|
#162 13 lut 2009, 17:12
|
|
Użytkownik
![]() Dołączył: Lut 2009
Posty: 91
Skąd: Amn
|
Hmmm no tak Harold to taki Highlander umrze chyba dopiero jak mu łeb utną..... Aha i żałowałem że mistrza nie było w Fallout-cie 2 bo ja np wygrałem z nim bez strzelania tylko mu nagadałem i myślałem że go jeszcze spotakam bo to mój ulubiony zły z RPG-ów
![]() |
|
#163 13 lut 2009, 17:15
|
|
Handlarz organów
![]() Dołączył: Maj 2008
Posty: 949
|
A czytałeś chociaż co mu tam "nagadałeś", albo obserwowałeś co się działo po wyjściu z katedry? Jeśli tak powinieneś wiedzieć dlaczego nie ma go w 2ce.
|
|
#164 13 lut 2009, 17:18
|
|
Użytkownik
![]() Dołączył: Lut 2009
Posty: 91
Skąd: Amn
|
No właśnie kurde idiota ze mnie PRZEPRASZAM ale ze mnie debil.... Dzięki Nerka99 naprawde.... Ja nie moge to dlatego że dawno już nie grałem tak żeby mistrzowi nagadać. Naprawde sory
|
|
#165 14 lut 2009, 2:14
|
|
|
Użytkownik
Dołączył: Maj 2008
Posty: 844
|
Mam pytanie do tych, którzy zagrywali się w Fallouta 3 (chociaż chyba niewielu takich tutaj będzie). Chodzi mi o tych supermutantów w Waszyngtonie i cel ich gromadzenia się. Wielokrotnie w grze pojawiają się informacje, że mutanty przybyły do miasta w jakimś konkretnym celu, ale nikt nie wie dokładnie, o co tak naprawdę chodzi. Da się to w grze wyjaśnić?
I kim właściwie jest Talon Company? To chyba jakaś nowość wprowadzona przez Bethesdę? Bardzo mi się ich motyw podobał, szkoda tylko, że i tutaj zabrakło dokładnego wyjaśnienia... Chyba, że przegapiłem. ![]() W ogóle to właśnie dokończyłem Fallouta 3. Około 45h mi to zajęło. Myślę, że odkryłem 40% mapy, wykonałem z połowę questów. Bardzo mi się podobało, oceniam na 7-8/10. Niestety, zakończenie jest po prostu tragiczne. Przede wszystkim brakuje mi jakiejś większej walki. Szkoda też, że walki między Enklawą i Bractwem nie trwały dłużej, autorzy mogli zrobić jakąś większą jatkę albo i całą wojenkę. |
Strona: « < ... 7 8 9 10 11 12 13 14 15 ... > »
Forum JRK's RPGs działa pod kontrolą UseBB 1