Another EdenAnother Eden: The Cat Beyond Time and Space |
|
Wydania |
2021( )
|
|
Ogólnie
|
Another Eden to darmowa, japońska gra RPG stworzona przez studio Wright Flyer Studios. Za jej scenariusz odpowiada Masato Kato (główny scenarzysta Chrono Trigger) - podobnie jak w kultowym pierwowzorze fabuła skupia się wokół podróży w czasie i ratowania świata.
|
|
Widok
|
Z boku (2,5D)
|
|
Walka
|
Turowa
|
Recenzje |
|
Bohaterem mojej dzisiejszej opowieści jest gra mobilna, darmowa i z systemem gacha... Chwileczkę, nie uciekajcie jeszcze. Pozwólcie, że dodam, że tytuł ten jest w istocie jednoosobowym jRPG, bez jakichkolwiek elementów rywalizacji, za to z niezwykle rozbudowaną fabułą pełną zwrotów akcji, momentami epicką, nieraz zabawną, a miejscami wzruszającą. Palce maczał w niej niejaki Masato Kato, które to nazwisko powinno być znane miłośnikom gier Chrono Trigger i Chrono Cross. Również tutaj osią historii i rozgrywki staje się podróżowanie w czasie oraz typowe dla gatunku dążenie do uratowania świata przed nadciągającą katastrofą. Oraz koty. Nie zapominajmy o kotach. Podtytuł "The Cat Beyond Time and Space" nie wziął się znikąd.
Głównym bohaterem jest Aldo, zwyczajny początkowo mieszkaniec niewielkiej wioski w realiach przypominających średniowiecze, który w wyniku splotu wydarzeń staje się podróżnikiem o dość swobodnej relacji z czasoprzestrzenią, a do tego etatowym rozwiązywaczem problemów wszelakich. Odwiedzając rozmaite lokacje w trzech epokach (czasy antyczne, współczesne mu średniowiecze oraz odległa przyszłość) poznaje całą plejadę barwnych osobowości. Z powodu chronicznej nieumiejętności ignorowania cudzych kłopotów często wikła się w rozmaite kryzysowe sytuacje.
Świat gry składa się z połączonych ze sobą lokacji stosunkowo niewielkich, przy czym nie poruszamy się po nich swobodnie, a w liniach połączonych pionowymi łącznikami. W niektórych miejscach zasiadamy za sterami jakiejś maszyny pływającej lub latającej i tu eksploracja bardzo przypomina klasyczne gry z serii Final Fantasy. Do wielu miejsc dostaniemy się szybko korzystając z mapy i systemu szybkiej podróży.
Ale może kilka słów o drużynie, w końcu mówimy o grze gacha. Obecnie w grze jest ponad 200 grywalnych postaci, z których około 30 dostępnych jest za darmo, przyłączają się do rosnącej armii Aldo po ukończeniu określonych wątków fabularnych. Reszta losowana jest tradycyjnie jak na gatunek przystało. Za losy płacimy walutą zwaną Chrono Stones, którą można kupić (oczywiście) za prawdziwe pieniądze, ale... wcale nie trzeba. Jest ona bowiem również nagrodą za zdobywanie osiągnięć (których lista jest bardzo długa, przez co będzie stanowić istotne i niemal niewyczerpywalne źródło płatnej waluty), jak również większości zadań pobocznych, twórcy również nie szczędzą kodów i nagród wysyłanych bezpośrednio do skrzynki. Dość powiedzieć, że grając od kilku miesięcy mam na swoim koncie zdecydowaną większość postaci, nie wydając na ten tytuł ani złotówki i nigdy nie czując się do tego przymuszaną. Ponadto darmowe postacie, choć rzadko okupują czołowe pozycje rozmaitych toplist, nie stanowią bynajmniej zbędnego balastu - na youtube nie brakuje filmików, w których gracze pokonują najpotężniejsze monstra używając drużyn złożonych jedynie z darmowych bohaterów.
Ogólnie uważam, że gra ma bardzo uczciwe podejście do monetyzacji i nie wciska jej na siłę - momentami wręcz zastanawiam się, jakim cudem na siebie zarabia. Przyznaję jednak, że początek może być trudniejszy, jeśli ktoś będzie miał pecha i długo nie trafi na żadnego silnego dps-a, który pociągnie drużynę.
Całej tej zgrai bohaterów nie gromadzimy jednak w celach wyłącznie kolekcjonerskich - staną się członkami drużyny, która liczy w sumie sześć osób, cztery postacie aktywne i dwie w rezerwie. Te ostatnie nie uczestniczą bezpośrednio w walce, ale regenerują życie i manę, w niektórych sytuacjach mogą wspierać buffami pierwszą linię, w każdej chwili możemy też zastąpić jedną z aktywnych postaci rezerwistą, co pozwala na przetrwanie trudniejszych starć. Jako że każdy z bohaterów ma przypisany sobie żywioł oraz ogólną rolę w drużynie (zadawanie obrażeń, wzmacnianie, leczenie, osłabianie przeciwnika, ochrona - choć często granice te są płynne), odpowiedni dobór bohaterów to decyzja równie niełatwa, co kluczowa dla zwycięstwa w starciach. Do tego każdego bohatera musimy wyposażyć w ekwipunek oraz dobrać umiejętności - aktywne w walce mogą być cztery (plus podstawowy atak), a drzewko umiejętności (co jest nazwą nieco nad wyraz, bo jest liniowe i docelowo i tak odblokowuje się całe) przeważnie udostępnia większą ich liczbę. Samo starcie to już typowa walka w turach, gdzie naszym zadaniem jest wybranie umiejętności do wykorzystania w danej rundzie rozgrywki, lub, jeśli poziom specjalnego paska pozwoli, uruchomienie trybu Another Force - w którym członkowie drużyny przez krótki czas wykonują serię ataków bez możliwości kontry ze strony przeciwnika. Efekty bywają druzgocące.
Gra funkcjonuje na rynku już od dziewięciu lat i nadal jest aktywnie wspierana - regularnie pojawiają się nie tylko nowe postacie, ale także kolejne wątki fabularne. Ukończenie samej głównej historii zajmuje kilkadziesiąt godzin, a poza nią gra zawiera wiele dłuższych i krótszych opowieści pobocznych, misji związanych z poszczególnymi bohaterami oraz zadań dodatkowych, które daleko wykraczają poza sztampowe "przynieś mi 10 skór wilka", stanowiąc może i krótkie, ale interesujące i przemyślane historie.
Na szczególną uwagę zasługują tu kolaboracje z innymi znanymi seriami. Aldo będzie miał okazję poznać bohaterów ze świata FF9, Persony 5, serii Tales of..., Chrono Crossa, Octopath Traveller czy Atelier Ryza. Poza unikalnymi historiami, sprowadzającymi się przeważnie do nieplanowanej wizyty głównego bohatera i jego ferajny w innym świecie, albo bohaterów innego uniwersum w Another Eden, twórcy oddają do dyspozycji gracza także charakterystyczne dla danego uniwersum mechaniki walki, ekwipunku czy gromadzenia surowców, jak również możliwość przyłączenia na stałe do drużyny znanych skądinąd postaci, jak Joker, Ryza, Serge, Lloyd czy Alphen.
Co więcej, w przeciwieństwie do wielu innych gier mobilnych, zdecydowana większość dodawanej zawartości pozostaje w grze na stałe. Wyjątek stanowi FF9, które przestanie być dostępne za nieco ponad dwa miesiące oraz Octopath i Chrono Cross, z terminami przydatności odpowiednio 2 i 5 lat - zapewne kwestia praw autorskich. Można więc spokojnie i we własnym tempie poznawać fragmenty historii. Gra nie wymusza codziennego logowania (chociaż zachęca do niego drobnymi nagrodami za obejrzenie kilku reklam i ograniczeniem maksymalnej liczby kluczy do specjalnych lochów), więc nie ma się poczucia straty, jeśli z jakiegoś powodu nie chcemy lub nie możemy grać regularnie. Z drugiej strony nie ma również żadnego systemu staminy czy innego ograniczenia maksymalnej długości sesji - jeśli chcemy zanurzyć się w rozgrywce na kilkanaście godzin, gra nas nie powstrzyma.
Oprawa audiowizualna nie jest może spektakularna, ale nie ma się czego wstydzić. Urocze i zróżnicowane, choć statyczne lokacje, modele postaci skręcające lekko w stronę chibi (co akurat nie wszystkim musi sie podobać - w dialogach zobaczymy bardziej dojrzałe portrety) oraz piękna ścieżka dźwiękowa, której głównym kompozytorem jest Yasunori Mitsuda, znany z Chrono Trigger i Xenogears, pozwalają bez zgrzytów zanurzyć się w świat gry. W walce za to nie uświadczymy wodotrysków - statyczny ekran i animacje ataków przypominają raczej erę szesnastobitowców.
Jak już kilkukrotnie wspomniałam, w grze nie brakuje zawartości fabularnej. Przekłada się to na dużą liczbę i obszerność dialogów, przy braku możliwości ich całkowitego pominięcia - jeśli ktoś nie lubi czytać i powoli zapoznawać się z fabułą, szybko i boleśnie odczuje ten element. Innym potencjalnym problemem może być konieczność wykonywania powtarzalnych czynności w trakcie niektórych historii - w kilku odbudowujemy osady, co przekłada się na konieczność biegania po mapach i zbierania drewna i kamienia, w innej szukamy skarbów, powtarzając te same zadania, aby zdobyć fundusze niezbędne do dalszych działań. Tworzenie elementów ekwipunku również często wymaga wyfarmienia odpowiednich surowców. Początkujący gracze mogą też zagubić się w ogromie zawartości fabularnej i mechanik, które po ukończeniu kolejnych rozdziałów głównej fabuły stają się dostępne naraz i mogą przytłoczyć.
Recenzja dotyczy wersji mobilnej - gra posiada również port na PC dostępny na Steam, który nie różni się niczym pod względem zawartości ani obsługi, a do tego potrafi dość często mieć problemy techniczne - crashe, błędy pojawiające się w trakcie lub tuż po aktualizacji. Do tego o ile przeniesienie save z jednej platformy na drugą jest możliwe, jest to proces dość skomplikowany i mało wygodny - z tego powodu z wersji PC nie korzystam i jej nie polecam.
Czy warto zagrać w Another Eden? Jeśli lubisz powolne zapoznawanie się z fabułą i nie przeszkadza Ci brak dynamicznej akcji - zdecydowanie tak. Ta gra dużo bardziej przypomina mi Xenoblade Chronicles 2 niż typową giereczkę gacha nastawioną wyłącznie na wyciąganie pieniędzy od graczy. Ogrom treści fabularnej, rozbudowane i dopracowane historie, solidny, choć podstawowy system walki i mnogość postaci do eksperymentowania ze składem drużyny, potrafią wciągnąć na długie godziny. Wszystko to opakowane jest w bardzo przyjazną dla oka i ucha oprawę audiowizualną, a gra wciąż żyje i regularnie otrzymuje nową zawartość. Nic, tylko dać się porwać tej opowieści.
Moja ocena: 9/10
Obrazki z gry:
Dodane: 03.04.2021, zmiany: 27.05.2026


)










Komentarze:
Brzmi bardzo zachęcająco. Zwłaszcza brak staminy czy tego typu ograniczników i nieśpieszna historia. Ostatnim tytułem mobilnym, który mnie wciągnął i to na długie miesiące był FF Brave Exvius. Ale to zamknięty rozdział i już mnie nie ciągnie do mobilek, gdy sterta nieogranych (czyli nieograrów?) czeka.
[Thane @ 28.05.2026, 10:50]