Dual Orb (JAP) |
|
Wydania |
1993( )
|
|
Ogólnie
|
Pierwsza część mini-serii w przeciwieństwie do swojego sequela nie doczekała się fanowskiego angielskiego tłumaczenia, więc dostępna jest tylko w krzaczkach. To tak bardzo typowy jak to tylko możliwe jrpg z czasów świetności SNESa.
|
|
Widok
|
izometr
|
|
Walka
|
turówka
|
Recenzje |
|
Akcja gry toczy się w świecie stworzonym przez dwóch bogów, zwanych Digbadinon i Razeth (gra nie ma angielskiego tłumaczenia, więc używam surowych nazw z translatora). Ze względu na postęp rozwoju technologii, ludzie zaczęli masywnie ingerować w naturę. Aby temu zapobiec, Digbadinon podzielił ludzkość na dwie części i umieścił tych z zawansowaną technologią w podziemiach by ich odciąć od natury. By cywilizacja rozwinięta technologicznie nie podbiła świata zewnętrznego, stworzone zostały przez bogów dwa orby, każdy z zaklętą mocą jednego z nich. Każda z cywilizacji dostała jednego orba mocy by zachowany był balans sił. Gdy równowaga świata zostanie zachwiana, orb wybiera śmiałka, którego misją będzie przywrócenie balansu. Jeśli jednak nie zdoła tego dokonać, to świat zostanie przez bogów zniszczony i stworzony na nowo z korektą błędów poprzednich istnień. Przesłanie od bogów mówi, że albo ludzkość będzie sama korygować swoje błędy, albo bogowie zrobią to za nich. I tu się zaczyna przygoda naszego śmiałka Ralpha, który idąc na ołtarz by uzyskać błogosławieństwo, dostaje od Razetha orba...
Wizualnie gra jest prezentowana w statycznym 2D, a kolorystyka wydaje się być momentami troszkę blada jak na typowo kolorowe palety konsoli. Poza ekranem tytułowym nie zauważyłem też by kiedykolwiek ponownie były wykorzystywane właściwości wielowarstwowego zaplecza. Mimo wszystko jak na grę z 1993 roku reprezentuje się dosyć dobrze, artwork przeciwników jest na bardzo dobrym poziomie, a nasze postacie mimo że przedstawione troszkę w stylu chibi, to mają sporo różnorodnych animacji ataków zależnych od tego jakieś broni nasza postać aktualnie używa. Sam fakt że każda z postać potrafi używać 3-6 różnych broni, sprawia że to bardzo fajny detal. Oprócz samych ataków, pozostałe akcje też posiadają odpowiednie animacje, każda postać ma animację rzucania zaklęcia, lub wyciągania z worka przedmiotu gdy chcemy użyć jakiś item, a nawet animacje zasłonienia się tarczą jak wybierzemy obronę. Kolejną sprawą godną wspomnienia jest to, że zaklęcia obszarowe odpalają się masowo na wszystkich przeciwnikach naraz, to dzisiaj nic dziwnego, ale w roku wydania gry było pospolitą praktyką, że zaklęcia obszarowe skakały od przeciwnika do przeciwnika po kolei, a jednak gdy się zaklęcie odpali na wszystkich przeciwników równocześnie i zapłonie ekran, to daje poczucie takiego silniejszego impaktu. Koniecznie też trzeba by tu wspomnieć, że każdy przedmiot i każde zaklęcie opisane jest również odpowiednią ikonką reprezentującą dany zasób, co nawet bez znajomości języka czyni grę dosyć przyjemną do ogarnięcia czysto intuicyjnie. Jedną z takich nietypowych rzeczy ze Snesa to przezroczystość menu, to dosyć rzadkie w grach tej konsoli.
Muzyka wydaje mi się dosyć beztożsamościowa, ale wcale nie w złym sensie. Wprawdzie ciężko było by wyznaczyć jakiś konkretny stosowany styl muzyczny, to jednak spełnia swoją rolę jako zaplecze nastrojowe dosyć dobrze, bardziej umila rozgrywkę, a nie spotkałem się z utworem który by ją uprzykrzał. Dźwięki również na dosyć dobrym poziomie, odzwierciedlają poprawnie różne bronie jak i animacje zaklęć. Przy ocenie dopasowaniu dźwięków zawsze przysuwa mi się na myśl scena z pierwszego Suikodena, gdzie okrzyk smoka brzmiał jak słoń, co jednak nie do końca pasowało do wizerunku smoków w światach fantasy, jednak w Dual Orb nic mi nie wbiło się w ucho względem tego, by jakieś dźwięki były dziwnie dobrane.
W trakcie rozgrywki eksplorujemy świat podążając z jednego zdarzenia fabularnego do kolejnego i co jakiś czas gra testuje nasze zdolności bitewne bossem. To co zaskakuje na starcie to możliwość poruszania się na ukos, gra wizualnie nie przypomina tytułu z taką możliwościa, więc miło na zaskakuje. Potyczki są toczone w standardowym turowym systemie, jednak menu bitewne jest zbudowane nieco odwrotnie niż doświadczyłem tego w innych RPGach. Menu walki jest domyślnie ustawione na wykonanie tury automatycznie ustawionych akcji postaci, a jeśli chcemy wykonać specyficzną akcję, to musimy przed odpaleniem tury postać wybrać i przesortować przez opcje postaci. Po rozpoczęciu walki, do dyspozycji mamy wykonanie akcji domyślnych przez postacie, automatyczną walkę, gdzie gra będzie powtarzać trwale ustawione akcje aż do śmierci jednej z stron oraz ostatecznie opcja ucieczki. Jednak jeśli chcemy wykonać specyficzną akcję postaci, to w głównym menu walki schodzimy w dół i wybieramy konkretną postać na której można przesortować między atakiem trzymaną bronią, obronę ekwipowaną tarczą (redukuje obrażenia o 50%), magię lub użycie przedmiotu. Troszkę dziwną decyzją była forma robienia zakupów, najpierw podchodzimy do różnych stoisk wybierać produkty, a potem podchodzimy do głównej kasy by za nie zapłacić, raczej niepotrzebny ten jeden krok, takie troszkę robienie zakupów w średniowiecznym hipermarkecie.
Mimo dosyć statycznej rozgrywki, gra nam oferuje sporo opcji polepszania jakości życia (Quality of Life), od przedmiotów i zaklęć do teleportacji między miastami, odstraszania przypadkowych przeciwników, ucieczki z podziemi, a nawet przywoływania przeciwników jak chcemy doexpić w specjalnym miejscu. Dużym plusem o którym muszę wspomnieć to zmiana ekwipunku, powinno to być standardem, ale z jakiegoś powodu inne gry często tego nie robią, a mianowicie pokazywanie statystyk przy zmianie ekwipunku, jak tutaj zmieniamy ekwipunek gra nam pokazuje nasze cztery pochodne statystyki i natychmiastowe ich zmiany przy ekwipowaniu, niby tak niewiele, ale irytujące gdy tego brakuje. Pewnym słowem krytyki muszę zarzucić brak dropów z przeciwników, wprawdzie będziemy mieć zdolność kradzieży na pewnym etapie gry, ale ta daje nam tylko złoto od wrogów, to jest jeden taki punkt co nie szkodzi rozgrywce, ale jednak się chociażby tego zwykłego dropu z przeciwników oczekiwało, a jego brak oceniam za stracony potencjał co do urozmaicenia rozgrywki. Jako kolejną słabą stronę gry bym podał brak możliwości zarządzania drużyną, nasza drużyna ma trwałą formację, ale zmienić kolejność postaci się nie da, a nawet żadna tylna linia formacji nie istnieje, by móc chociaż chronić słabsze postacie.
Jeśli chodzi o elementy RPG to gra trzyma się tutaj dosyć dobrze, mamy postacie opisane przez 6 podstawowych parametrów i kolejne 4 pochodne. Standardowo życie, magia, siła, witalność, inteligencja i zręczność, a kolejno pochodne to Obrażenia fizyczne, Obrona magiczna, Obrona fizyczna i Szybkość. Nasza postać jest rozwijana zdobywając doświadczenie i dobijając poziomy, które automatycznie zwiększają nam statystyki zależnie od postaci. Oprócz standardowej progresji poziomów, możemy zdobyć przedmioty permanentnie zwiększające statystyki, co nam daje bardzo fajną opcję do tworzenia wypasioną jedną postać, łatania wad lub podkreślania zalet poszczególnych postaci. Taka możliwość manualnego zwiększania statystyk jest zawsze mile widzianą opcją, szkoda tylko że mamy ograniczony dostęp do tych ulepszeń, bo niestety przeciwnicy nie upuszczają (dropią) przedmiotów, a wszystko co zdobywamy otrzymujemy ze skrzyń lub kupujemy. Jeśli chodzi o zdolności, to zaklęć uczymy się zdobywając kolejne poziomy, z wyjątkiem nosiciela orba, który uczy się zdolności po zdobyciu konkretny artefaktów, co się dzieje głównie po walce z jakimś bossem. Kolejną sprawą jest ekwipunek, gdzie ma się gra również dosyć dobrze, bo mamy 5 slotów, gdzie każdy jest na osobny typ ekwipunku. Kolejno są to bronie, akcesoria (tarcze/branzolety/pierścienie), czapki/hełmy, zbroje, buty. Następnie warto by było wspomnieć o Osłabieniach i wzmocnieniach (Statusy i buffy), mamy w grze cały zestaw przedmiotów i zakleć do wzmacniania każdej z statystyk na czas walki, a sama gra oferuje również przeciwnikom zacny zestaw podstawowych przeszkadzajek, jak usypianie, otrucie, sparaliżowanie, osłabienia obrony lub siły itd..
To czego mi tu ewidentnie zabrakło to globalnego systemu zdolności, wszelkie zestawy zdolności są zbyt indywidualne i nie umożliwiają rozwijania manualnego postaci pod tym względem, a szkoda bo to sporo straconego potencjału. Zdecydowana większość RPG co odniosła ogromny sukces właśnie posiadało taki globalny system zdolności, czy to system materii w Final Fantasy 7, czy Enemy Skille w Breath of Fire 3, system Rune w Suikodenach, System Mystech Host w Anachronoxie, a nawet Magia kart w Subterra Core. W każdej z tych gier gracz miał tą wolność wyboru i właśnie takie szerzenie możliwości w rękach gracza jest powszechnie uwielbiane. Przejdźmy kolejno do właściwości wrogów, a są oni podatni często na poszczególny element lub status, tak więc przechodząc grę warto poeksperymentować w nowych podziemiach, bo gra nie należy do łatwych, a wyprawa do podziemi często wiązała się z zakupieniem zapasu 99 napoików by przetrwać podróż, bo sami przeciwnicy dosyć często dorównują naszym postacią statystykami. Ostatnia sprawa warta do wspomnienia to zasób dostępnych postaci, głównie przez całą grę podążamy podstawową ekipą postaci i ogólnie nic w tym złego, jednak dostęp do dodatkowych postaci znacznie zwiększyłby RPGowość danego tytułu, mogło być znacznie lepiej, ale nie jest źle. Tak dla przykładu, doskonale rozwiązane to było w Paladins Quest, gdzie bohater mógł trwale zmieniać drużynę werbując nowe postacie w barach różnych miast.
Dual Orb oferuje nam dosyć pasywną rozgrywkę, Standardowe turowe walki, spory rozbudowany świat do zwiedzania, dużą gamę ekwipunku i indywidualne animacje reprezentujące go w walce. Potyczki wprawdzie są dosyć powtarzalne, ale gra jest tego świadoma i daje nam sporo narzędzi do unikania ich (teleporty/blokady na random encountery), prowadzenia automatycznej walki, a nawet narzędzia do szybszego grindu w razie potrzeby. Interface tekstowy menu może sprawiać wrażenie jałowego suwaka, ale już pod spodem wszelkie przedmiociki, zdolności czy ekwipunek są zilustrowane fajnymi ikonkami, czyniące poruszanie sie po opcjach bardziej intuicyjne, szczególnie jak nie zna się krzaczkowatego języka. Żebym mógł Dual Orb nazwać wybitną grą, brakuje mi tu zdecydowanie wielu pospolitych urozmaiceń rozgrywki, jak brak drop'ów z przeciwników, brak możliwości zarządzania formacją drużyny, gry wydane znacznie wcześnie jak pierwsze Final Fantasy czy nawet Centauri Alliance miały już ogromną ilość różnorodnych drop'ów z przeciwników oraz dużą swobodę zarządzania drużyną, a to są gry z 1987 roku, tak więc musze tu zarzucić, że rozgrywka jest w miarę minimalistyczna, co do moich oczekiwań do RPGa z 1993 roku.
Różnorodność animacji postaci podczas walki jest bardzo fajnym szczegółem i koniecznym do pochwalenia, ktoś naprawdę miał ambitne intencje i zadano sobie trudu przy procesie tworzeniu. Gra oferuje sporą ilość miast, sklepów, dosyć obszerną mapę świata, więc muszę przyznać że jest tu sporo do ogrywania. Nawet jeśli przeciwnicy z czasem pojawiają się ci sami w innej wariacji kolorów, to jednak jest na tyle różnorodnych przeciwników by to nie raziło gracza. Gra jest ogólnie bardzo dobrym zapychaczem czasu przy niskim zaangażowaniu, można przyjemnie przy kawie sobie pograć bez wielkiego kombinowania w tym co robimy, lub jeśli mamy ochotę, to popracować intensywniej i celować z słabości przeciwników dla popchania progresję nieco szybciej. Gra nie wprowadza żadnych rewolucyjnych mechanik, jest troszkę nietypowy system zakupów i nietypowe menu walki, nastawione bardziej na automatyczną walkę niż manualną. Grę mógłbym polecić tym co ograli Dual Orb 2 dla samego zgłębienia świata dwóch orbów, z stanowczym ostrzeżeniem, że gra jednak swojemu następcy nie sięga pięt pod żadnym względem, ale może być przyjemnym doświadczeniem do skonsumowania jako RPG przeciętnego lotu.
Plusy:
+ Ciekawe zaplecze fabularne
+ Przedmioty permanentnego zwiększania statystyk
+ Zdolności quality of life
+ Poziom trudności
+ Opcja automatycznej walki
+ animacje postaci podczas walki
+ Intuicyjne ikonki przedmiotów/zdolności
Minusy:
- Brak dropu z przeciwników
- Brak możliwości zarządzania formacją drużyny
- Dużo pustych i nudnych przestrzeni
- Słabe wykorzystanie możliwości graficznych
Grafika: 3/10
Muzyka: 5/10
Grywalność: 7/10
Moja ocena 5/10
Obrazki z gry:
/obrazki dostarczył Andchaos/
Dodane: 03.06.2026, zmiany: 03.06.2026


)











