Korgan (Xbox One)

Korgan

Wydania
2018()
Ogólnie
Klon Diablo od studia składającego się z jednej osoby , darmowy prolog i w założeniach kolejne już płatne epizody, ale skończyło się na jednym i więcej raczej już nigdy nie będzie.
Widok
izometr
Walka
czas rzeczywisty
Recenzje
Reptile
Autor: Reptile
08.12.2025

Gry komputerowe, gry wideo zazwyczaj były traktowane jako zabawka, bajka, rozrywka, nic szczegółowego, tymczasem żyjemy w czasach, gdzie gry zostały zaliczone do kultury i są brane pod dość poważnym kątem. Różne odmiany (karcianki, planszowe, komputerowe), przeróżne gatunki (horror, przygodowe, akcji, fantasy, sci-fi, 18+), historyczne jak i sportowe, z górnej półki AAA, jak i niszowe - indie. Kiedyś dostarczane głównie na różnych nośnikach znanych jako dyskietki czy płyty CD/DVD, natomiast dzisiaj wszystko odbywa się cyfrowo. Wszystko odchodzi od tradycyjnego modelu sprzedaży i deweloperzy notorycznie testują nowe grunty jak najlepiej sprzedać swoje produkty... a nieraz jest to sprzedawanie odgrzawanych kotletów, czy "robić tak by się nie narobić a zarobić''. 

Wspominam o tym, gdyż Korgan jest dziwaczną hybrydą. Jest to gra indie, wykonana przez codestalkers, studio które liczy jedną osobę. RPG fantasy typu dungeon-crawler, podzielone na epizody, a prolog można zagrać całkowicie za darmo! Gdzie haczyk? A no, jak gra się spodoba to można zakupić kolejne epizody - a dokładniej jeden epizod bo tylko tyle ich jest i kosztuje on niecałe 20$ (19.99 jak zwykle). Nie jestem fanem gier typu diablo, ale hej jak to powiadają: "Darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby" Zatem przejdźmy do konkretów i do tego prologu, gra z 2018 źle nie wygląda, darmowa, same plusy póki co, ale czy na pewno?

  
Troje dzielnych wojowników łączy siły na wspólną przygodę! Nie róbcie sobie nadziei, nie będę owijał w bawełnę. Gra nie posiada fabuły, historii, celu. Nie znamy postaci, nie wiemy co się dzieje - same intro wprowadza nas w jakąś wojnę, smoki, mistyczne czasy, bogowie i nagle jesteśmy w lochach jako dzielna drużyna. Serio. Wszystko jest na domysłach robione. Szczątki fabuły są dostępne jedynie w naszym dzienniku i możemy sobie poczytać co jest grane. Fragment zapisu:
- była jakaś tam wojna, która wybiła prawie ludzkość
- Elorin, król, leader... nieważne, bo go i tak nie spotkamy w grze, powołuje naszą drużynę byśmy wyruszyli w przygodę i uratowali ludzkość, czy powstrzymali jakiś tam kataklizm.

Taki ma to sens. Cała ludzkość padła, ale wyślijmy 3 losowych wojowników by ci przeciwstawili się archaicznym mocom, demonom, artefaktom i uratowali świat. Dobrze, pomijam...

Bohaterowie:
Korgan Stormbringer - wojownik jednego z trzech głównych klanów krasnoludów. Powolny, ale silny... na statystykach.

Sedine Firesoul - najwyższa kapłanka świątyni bogini Arone. Mistrzyni ognia bo, potrafi rzucać fireballe, a sam image kapłanki stawia wiele pytań.

Meldine Demonheart - łowczyni demonów, specjalistka od polowań przy pomocy kuszy. Ekspertka w rozpoznawaniu i rozbrajaniu pułapek.
Wszystko jest bardzo... bardzo... bardzo szczątkowe. Nie ma dialogów między postaciami, nie ma historii - te wpisy w dzienniku są niczym placeholdery (czyli szczątkowe materiały, byle by były, byle by było na czym pracować tak dosłownie po prostu).


Gra, a może raczej zlepek aspektów technicznych?
Fabuły nie ma, albo po prostu leży, może zatem gra jest ciekawa od strony technicznej? Rozrywka musi być konkretna - niestety nic bardziej mylnego. Mechanika gry jest bardzo prosta. Możliwość zaatakowania ciosem szybkim ale słabym, zaatakowanie wolniejszym ciosem, ale mocniejszym, możliwość użycia specjalnej umiejętności (to już 3 ataki!), możliwość zmiany postaci w czasie rzeczywistym i 2 przyciski odpowiadające za przypisane miksturki. Praktycznie to jest wszystko. 

Krasnal atakuje toporem, jak na wojownika przystało, łowczyni demonów kuszą, czyli broń dystansowa no i mag mający jedynie czary - czyli też ataki dystansowe. Nie ma innych broni czy czarów. Znaczy... owszem są, ale to nie wpływa na sposób wykonywalnych ataków i animacji. No ale ale ale, każda z postaci posiada swoją odpowiednią rolę. Są przeciwnicy, których nie można skrzywdzić przy pomocy ataków dystansowych i tutaj nasz krasnolud się przyda. Nie będę mydlił oczu, najbardziej gra się magiem; resztę drużyny można śmiało pominąć ze względu na jej umiejętności. Postać porusza się najszybciej z całej drużyny. Posiada ataki dystansowe, które bardzo często zamrażają przeciwników... Fireballe też są szybkie, no nie ma sensu grania innymi postaciami, jeżeli tego nie wymusza sytuacja.

Na czym polega ta cała frajda?
Jesteśmy w lochu (dungeon), i oczywiście mamy zadania do wykonania. Mimo iż prolog zawiera trzy etapy, to sposób rozrywki jest taki sam. Gracz otrzymuje zadania główne oraz poboczne (niczym się nie różnią od siebie), które wyglądają następująco:
- znajdź przedmiot [XX/XX]
- wykończ przeciwników [XX/XX]
- znajdź skrzynki [XX/XX]
- wykończ bossa
- znajdź wyjście

Oczywiście są jeszcze inne questy poboczne typu wylecz mieszkańców, ale to jest ta sama kategoria. Pozwólcie, że wytłumaczę ten skomplikowany mechanizm. Znajdź przedmioty... dajmy na to szaty, można otworzyć mapę, widzimy zaznaczenia, idziemy w dane miejsce, o faktycznie jest coś. Naciskamy R aby przeszukać teren, i ... no niesamowite, udało się znaleźć przedmiot (1/5)! OK udało się znaleźć wszystkie przedmioty, to teraz szukamy skrzynek. No to ponownie, mapa, zaznaczenia są, udajemy się w dane miejsce, jest skrzynka? Ano jest. R, przeszukanie. OK! Znaleziono skrzynkę 1/xx! Wylecz mieszkańców? No to samo, mapa, zaznaczenia, idziemy w miejsce. Widzisz mieszkańca? OK, R aby wyleczyć w tym wypadku. Pasek leci i mieszczanin wyleczony. Główny cel to podejście w dane miejsce, przytrzymanie R aby zrobić co się ma zrobić i iść dalej. Nie ma przy tym animacji prócz tego paska, który się ładuje. Czyli w zasadzie spacerujemy po danej arenie niszcząc przeciwników 1 z 3 ataków, i przeszukujemy wyznaczone punkty w celu ukończenia wyznaczonego zadania.Nie brzmi to zbyt zachęcająco prawda?

Ekwipunek, statystyki - tutaj jest nieco więcej!
Po rozwaleniu przeciwników, można otrzymać jakieś kryształy, materiały, dodatkowy ekwipunek (który oczywiście jest losowy). Szczerze, jest z czego wybierać i wydaje się, że tutaj wszystko jest normalne. Mówię, wydaje się - gdyż nie odczuwałem zbytnio różnicy między poziomem 1 a 15, każdy przeciwnik padał jak mucha pod pociskami maga. No ale zawsze można powalczyć nieco by mieć lepsze statystyki. Oczywiście, po pokonaniu określonej ilości przeciwników, otrzymujemy nowy poziom, który nie tylko leczy całą drużynę odnawiając HP/MP, niwelując wszelkie negatywne stany, ale także oferuje nam 1 AP (ability point, punkty techniczny), a te możemy przydzielić gdzie chcemy dla wybranej postaci by miała silniejsze ataki, albo mocniejszą obronę.

Z drzewkiem umiejętności też szału nie ma. 
W zasadzie można w nieskończoność po lochach podróżować, walczyć z hordą przeciwników i wbijać sobie poziom... gdyby to miało jakiś sens. Jestem gotów się założyć, że większość graczy da radę przejść ten tytuł bez utraty życia...  A skoro mowa o tym, co się dzieje w momencie gdy nasza postać zginie? Nic.Po prostu nic. Nie ma jakiejś specjalnej kary. Po prostu giniemy i jesteśmy wskrzeszeni na początku lochu. Nie tracimy przedmiotów, punktów doświadczenia, ekwipunku. No nic. Nic się nie stało. Może w niektórych miejscach ponownie będą przeciwnicy z nowym HP, ale tak to nic więcej. Czego najbardziej nie rozumiem to właśnie zastosowanie złudzenia, że mamy 3 postacie, ale tak na poważnie co mi z tych postaci, jak każda operuje w ten sam sposób. Niby łowczyni może rozbrajać pułapki i do tego ona była potrzebna, ale zauważyłem że innymi postaciami też mogę te pułapki rozbrajać.  
 
Otoczka audiowizualna
Tutaj też można mieć mieszane uczucia. Każdy rok to nowe technologie, nowe zastosowania i w teorii nowy wymagania, otwarte światy... Bądźmy szczerzy, każdy wie jak gry na czasie wyglądają. Czy Korgan jest na wysokim poziomie? Nie. Ale powiem, że nie jest jakoś specjalnie odpychający. Można to przełknąć. Postacie wyglądają w miarę ok, animacje... są jakie są... poprawne. Efekty dźwiękowe pocisków, przeciwników, mowy postaci - wszystko wygląda, że jest na miejscu i jest OK. Muzyki za wiele to nie ma, chyba z 5 czy 6 utworów jest.  Wszystko w miarę klimatyczne. 

Diabeł tkwi w szczegółach - podsumowanie
Poruszyłem dość sporo negatywnych rzeczy, co w grze było nie tak. Brak fabuły, płytkie postacie, brak jakiegoś specjalnego rozwoju, powtarzalność zadań, mechanika płytka. Oglądając komentarze natomiast można zauważyć, że ludzie cenią tę grę dość wysoko! 5 gwiazdek, zadowolenie, jest super!

Dla kogo jest ta gra??
Z pewnością nie dla wielu graczy. Pierwsze grono graczy, chwalących grę, będzie zadowolone z tytułu bo, można prolog ukończyć w jakieś 1-2 godziny grania, i bez większego wysiłku można zdobyć 1000GS - czyli świetny tytuł dla tzw. Achivement Hunterów. Kolejną grupą graczy, to ci którzy... po prostu chcą zagrać w coś lekkiego. Bez wysiłku. Tak po prostu coś uruchomić, pochodzić nieco, pozabijać kilku przeciwników, zdobyć ekwipunek... Dla luzu, bez spiny, bez większego celu. Pamiętajmy gra jest zupełnie darmowa! Więc nie ma jakiś specjalnych wymagań i oczekiwań względem niej. Wszystko nabiera innych kolorów, w momencie kiedy patrzę na epizod The Shadow Legion, gdyż kosztuje $20 i to jest tylko jedyny epizod, który zawiera ciąg dalszy przygody, nowych przeciwników, nowe areny, przedmioty, ekwipunek, bossów. Dodali nawet kupców, którym można sprzedać zbędne przedmioty, opcja multiplayer no i dodatkowe skórki dla bohaterów.

Szczerze, dodatek sobie podaruję. Na pewno nie za taką cenę.
Bez wątpienia darmowy prolog w swojej obecnej formie jest akceptowalną próbą rozrywki, jednak $20 za pełny epizod to kiepska oferta. Gra nie oferuje w zamian wystarczającej głębokiej mechaniki ani zawartości, która uzasadniłaby taki wydatek. Nie mówię, że twórcy nie należą się pieniądze, czy też nie powinien zarabiać na swojej pracy,  tylko że gra w obecnym stanie nie spełnia oczekiwań przy takiej wygórowanej cenie. Nie zrozumcie mnie źle, przyjemnie spędziłem czas przy grze, faktycznie można na luzie ją przejść, zdobyć achivementy jeżeli kogoś to interesuje i super sprawa, że jest zupełnie darmowa. Ale zdecydowanie zabrakło mi jakiejś większej głębi, historii, opowieści, czegoś co porwie gracza w ten świat fantasy, że mimo ukończenia gry, nadal można by było grać i rozwijać swoją postać. Niby pełna gra, ale być może to jest po prostu rozwinięte demo?

Samo intro można, wystarczyła by jakaś scena że król zwołuje najlepszych wojowników z królestwa i gracz może wybrać tych 3 wojowników. Następnie jakieś ogólne miasteczko, gdzie byłyby sklepy, by prowadzić rozmowy, sprzedawać przedmioty, możliwość questów od NPC, w jakimś dodatkowym lochu, w którym jak się zginie, to nas teleportuje do świątyni. Brakuje tego elementu gdzie właśnie nasza postać może żyć i rozwijać się dalej, mimo ukończenia prologu. Tak niestety mamy blokadę, ukończony prolog, płać $20 by grać dalej, a epizod nawet nowych osiągnięć nie oferuje (co jest bardzo ważne dla niektórych graczy).  Jeżeli polujesz na osiągnięcia, albo potrzebujesz oderwać myśli i się odstresować na godzinkę czasu, Korgan będzie jak w sam raz. Natomiast jeżeli od gier oczekujesz czegoś więcej, to zdecydowanie tytuł nie należy do polecanych pozycji.


Reptile
reptile@o2.pl
www.rpgmaker.pl

Moja ocena: 2/5


Obrazki z gry:


/obrazki dostarczył Reptile/

Dodane: 08.12.2025, zmiany: 08.12.2025


Komentarze:

Dobra recenzja beznadziejnej gry :) Gry znów się zmieniają, bo to najmłodsze pokolenie, chyba mniej już gra, tj. wolą chyba coś innego robić np. Tik- Tok lub mobilki, no a to pokolenie +30 to chyba więcej ciupało (nie było Facebooka i Tik Toka) :P
Lebowski


[Gość @ 10.12.2025, 11:26]

Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?