Wszystkie heble w górę

tagi: PC steam ff
news_imgs/2026_05_28/ffvii_secretservice_cover.jpg

W roku 1998 pierwszy raz zobaczyłem ocenę 10/10. Tekst zawierał nieznane mi pojęcia, jak CGI czy mini-gry. Recenzent zachwycał się momentem wzruszenia gdy "umiera piękna Aerith". Po kilku miesiącach poszukiwań sam zanurzyłem się w ten świat i najpierw zderzyłem się ze ścianą a potem przepadłem. To był chyba mój pierwszy kontakt z tym gatunkiem.

Prace nad Final Fantasy VII trwały około trzech lat. Obejmowały przejście na nowy silnik, debiut serii na przełomowym PlayStation, czteropłytowy soundtrack oraz przytłaczającą jak na tamte czasy ilość prerenderowanych filmów CGI. Dla porównania Final Fantasy VII Remake to mniej więcej 5 lat. Rebirth, który miał już potężną bazę w systemie walki, modeli postaci i innych assetów to ponad 4 lata.

Final Fantasy VII Remake Intergrade (PC) to dla mnie — i pewnie wielu innych — tytuł, który wchodzi na bardzo delikatny teren. Nie odświeża po prostu starej gry. Dotyka wspomnień z czasów, gdy kilka screenshotów w gazecie potrafiło rozpalić wyobraźnię na wiele miesięcy. I chyba właśnie dlatego tak trudno oceniać ten remake wyłącznie jak zwyką współczesną produkcję.

Z pomocą Clouda i Avalanche zamykamy kombosa. Dzień 25/25 zaliczony.

Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?