Sagowa Fantasy

news_imgs/2026_02_03/Final-fantasy-legend-boxart.png

Tym razem się udało - najnowszy członek załogi, CAdam nie utknął na ostatnim miejscu rankingowym z wynikiem jednego tekstu, bo oto podesłał swoją drugą recenzję. Tym samym wskakuje na pozycję 119. i stąd już tylko krok do detronizacji obecnego lidera, wystarczy bowiem dosłać zaledwie kolejnych 214 tekstów :). Trafił się nam co prawda dubelek, ale jako że poprzednia recenzja The Final Fantasy Legend (Gameboy) ukazała się na naszych łamach (mamy łamy? czy tylko podstrony?) 22 lata temu, to chyba nic nie stoi na przeszkodzie, by o grze sobie przypomnieć.

Tales of Phantasia: Cross Edition

news_imgs/2026_02_01/topx.png

Grupa Life Bottle Productions wydała pełne angielskie tłumaczenie gry Tales of Phantasia: Cross Edition (nazywanej też Tales of Phantasia X) na Playstation Portable. Dla niewtajemniczonych: jest to najnowszy port Tales of Phantasia z dodatkowym contentem, ulepszonym systemem walki i dodatkową postacią, dołączany na tym krążku, co Narikiri Dungeon X...

A teraz trochę prywaty :) Bo tym razem mam rzadką okazję powiedzieć, że byłem mocno zaangażowany w powstanie tego projektu - jako główny romhacker, programista i koordynator. Dołożyłem też swoją cegiełkę jako korektor i tłumacz. Cóż, gdybyście mi powiedzieli rok temu, że będę brał udział w tym projekcie i uda się to domknąć tak szybko, nie uwierzyłbym :)

Dodam też, że łatka zawiera nie tylko pełne tłumaczenie tekstu (w większości zapożyczonego za zgodą od Phantasian Productions, ale poddanego korekcie), ale również opcjonalne usprawnienia quality-of-life i poprawki niedopatrzeń w oryginalnej grze.

Współpraca z Life Bottle i praca nad projektem była bardzo pozytywnym doświadczeniem i mam nadzieję, że ma to odwzierciedlenie w efekcie końcowym. Z tego miejsca chciałbym podziękować całemu zespołowi i innym ludziom, którzy przyłożyli rękę do powstania tego projektu.

W każdym razie, łatkę możecie pobrać z GitHuba i RHDI. Możecie też skorzystać webpatchera, który przygotowałem na tę okazję. Życzę przyjemnej zabawy :)

Nie łącz trzech!

news_imgs/2026_01_23/runeark.jpg

Rynek gier od zawsze cierpiał na wylew crapów i niedokończonych produkcji. Począwszy od lat osiemdziesiątych, aż do teraz takich gier wychodzi za dużo, jak na mój gust. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie w jeden dzień potrafi wyjść kilkadziesiąt gier na Steam, jest to szczególnie widoczne. Niestety gra Rune Ark od polskiego studia WelesGames nie jest wyjątkiem i wpisuje się w ten trend idealnie. Wielka szkoda, bo pomysł na rozgrywkę wydaje się świetny...Pomysł to jednak nie wszystko i liczy się wykonanie, a to...cóż zapraszam do recenzji.

 

Film z rozgrywki

Świeża krew na nowym sprzęcie

news_imgs/2026_01_13/DigimonStoryTimeStranger_PS5_d.webp

Clickbaitowy tytuł to połowa sukcesu. Ale w sumie nie muszę dziś za bardzo walczyć o przykucie waszej uwagi, bo atrakcje i tak są niezaprzeczalne - po raz kolejny (i po raz pierwszy w tym roku) witamy na pokładzie nowego załoganta - przedstawia się jako CAdam i odgraża, że nie skończy na jednym tekście i nie zniknie w mroku dziejów, jak to czasami bywa :). Pożyjemy, zobaczymy (albo i nie), ale póki co, drugi powód do radości - jego premierowy tekst dotyczy konsoli, która jest u nas niesłychanie zaniedbana - tabela świeci pustkami, bo nie ma komu uzupełnić wszystkich premier, a co gorsze, mamy jedną jedyną reckę, więc dzisiejsza Digimon Story: Time Stranger (Playstation 5) dubluje ich ilość. Witamy na pokładzie (CAdama, nie reckę) i prosimy o więcej!

Nie cierpię śćńąę

news_imgs/2026_01_05/tit.jpg

Wczoraj najwyraźniej za bardzo przechwalałem się swoim zaangażowaniem w życie stronki i górą obowiązków, jakie przy okazji jej prowadzenia na mnie spadają, gdyż dziś świat postanowił mnie za to ukarać. Za swojego posłańca tenże świat wybrał sobie dawno zaginionego Judasa, który podesłał tekst z tak pokaszanionymi polskimi znaczkami, że musiałem go dwa razy ręcznie poprawiać (za pierwszym coś się na koniec skopało i wszystko poszło na darmo). Chwilowo na widok ogonków przy ą, ę i kreseczek nad ń i ś robi mi się już niedobrze i chyba zawsze będą mi się zołzy kojarzyły z grą Redemption Reapers (Switch) i moja nienawiść do grzebania w literkach tym samym przelewa się i na ten tytuł i w życiu się do niego już nie zbliżę :D.

Fallout w kosmosie 2

news_imgs/2026_01_04/images.jfif

Cztery dni w nowy rok, więc szanse na utrzymanie noworocznych postanowień jeszcze tak 50/50. Nam się udaje załapać do tej korzystnej pięćdziesiątki i mamy znów nowy tekst, którym mogę się pochwalić. Bo w końcu niby Cholok opisał The Outer Worlds 2 (PC), ale ktoś (znaczy się - ja) to musiał kopiuj/wkleić na stronkę i nacisnąć "publikuj", więc nie oszukujmy się - mój wkład w tą recenzję jest niewspółmiernie większy :). 

Fallout w kosmosie

news_imgs/2026_01_03/images.jfif

Jak to z początkiem nowego roku bywa, dostaliśmy zastrzyk energii i zaczynamy wszystko od nowa, lepiej, zdrowiej, szybciej, itd. Zapał zazwyczaj utrzymuje się przez kilka dni i lepiej go wykorzystać na maxa, bo nie wiadomo, kiedy znów wrócą chęci do czegokolwiek :D. Udzieliło się jak widać i nam - dziś trzeci dzień tego roku, a tu już czwarty news :D. Dziś znów reckowo, choć już nie tak premierowo jak wczoraj, mamy po raz trzeci odgrzewany kotlet - Iselor dorwał się bowiem do pierwszej części The Outer Worlds (PC). Nie ma co jednak narzekać, dobre i takie danie, bierzemy póki cokolwiek dają :D.

Zaspaliśmy...?

news_imgs/2026_01_02/HadesII1.jpg

Najwidoczniej tak, bo zapomnieliśmy złożyć wczoraj i przedwczoraj życzenia z okazji Nowego Roku, nawet "Nawzajem" nie było, wstyd! Pisze od siebie, ale ufam, że załoga się zgodzi, że najbardziej chcielibyśmy, aby doby w obecnym już roku produkowały jakoś dodatkowe godziny, które w spokoju możemy przeznaczyć na granie w tytuły zarówno świeżo wydane jak i te bardziej wiekowe od tej strony! Bo gry zasadniczo terminu przydatności do konsumpcji nie mają, acz bywa, że te starsze trawimy odrobinę gorzej. Cóż, wiele współczesnych rozwiązań uczyniło nas wygodnymi i czasem ciężko wrócić do dawnych praktyk. Mimo to warto czasem - choćby aby docenić to, co mamy obecnie, ewentualnie żałować, że pewnych cech gry już nie mają.

Od siebie na dobry początek daję recenzję jeszcze świeżego tytułu Hades II (PC). Jeżeli tak mają wyglądać sequele, to ja podpisuję się pod tym każdą kończyną i prawie każdą częścią ciała zdolną utrzymać długopis! Zapraszam do lektury i jeszcze raz: dosiego roku 2026!