Dungeon Siege
Wydania
2002()
Ogólnie
2002, gra z gatunku action-rpg, przypominająca swoją ideą Diablo, ale o niebo graficznie piękniejsza. Dostępne tryby: single, multiplayer.
169 zł (2cd).
Widok
Izometr, można robić zbliżenia, obracać kamerą.
Walka
Czas rzeczywisty, zręcznościówka, ale postacie mogą też same atakować przeciwników.

RECENZJA

Czasem człowiek wraca do domu zmęczony i chciałby się przez kilka chwil rozerwać, a tu akurat skończyły się granaty. Zagrałby więc sobie w jakąś grę- ale byle nic poważnego, ale w coś, co nie zmuszałoby do myślenia, pozwoliłoby się wyszumieć i odreagować. A gdyby do tego miało w sobie coś z rpg- to już pełnia szczęścia. Autorzy gier wyczuli tą sytuację i uraczyli nas całą masą takich tytułów- z których największą popularność zdobył swego czasu Diablo. Dziś chcę napisać kilka słów o grze, która przynajmniej w moim odczuciu Diabła zdetronizowała.

Cudo to nosi tytuł Dungeon Siege, Praktycznie rzecz biorąc, gra jest prosta jak drut- nasza wesoła drużynka idzie sobie cały czas do przodu, wycinając po drodze całe armie wrogów, zdobywając coraz to mocniejsze zbroje, bardziej zabójcze bronie i silniejsze czary- czyli to, co tygrysy lubią najbardziej :) Tym co wyróżnia Dungeon Siege spośród dziesiątków podobnych tytułów, to przecudna wręcz grafika. Czasem po prostu zapominałem o obowiązkowym eksterminowaniu wrogów i podziwiałem drzewka, rzeczki, wodospady, jakieś przemykające zwierzątka. Sprawę ułatwia fakt, że nie musimy klikać na wrogu, aby z nim walczyć- nasze postacie mogą same atakować znajdujących się w pobliżu przeciwników. Niektórzy mogą w tym momencie zacząć narzekać- słyszałem już nawet oskarżenia, że gra sprowadza się do zbierania sprzętu po walce ;) ale jak dla mnie to po prostu przydatne udogodnienie.

Widok:
Izometr, z płynną kamerą, którą można sterować, dowolnie obracać, ale tym, co mi się najbardziej podobało, są zbliżenia. Jeżeli przesuniemy scrollem myszki, możemy płynnie przechodzić od "postaci na cały ekran" do typowego małego ludzika zagubionego na wielkiej planszy. Tryb maksymalnego zbliżenia nie nadaje się co prawda do gry (zbyt małe pole widzenia), ale do podziwiania szczegółów grafiki- jak najbardziej! A dzięki temu, że postać sama się o siebie podczas walk troszczy, możemy te walki spokojnie na zbliżeniach przeżywać. A jest na co popatrzeć!

Walka:
Czas rzeczywisty, nasza wspaniała drużyna rozprawia się w wrażymi hordami za pomocą broni białej, strzeleckiej, czy czarów. Jak już wspomniałem, nie grozi nam uszkodzenie palców od nieustannego klikania w przycisk "kill", gdyż postacie mogą same zająć się przeciwnikami. Nam pozostaje w takich momentach zachwycanie się grafiką: widać jak wojownicy zamachują się mieczami, strzały jakie dosięgają naszych wrogów (i nas samych) pozostają w nich (widać jak przebijają postacie), krew, śluz i inne paskudztwa chlupią na wszystkie strony. Słowem: miodzio!

Statystyki:
Naszą przygodę rozpoczynamy z jedną postacią, którą możemy sobie samemu "zaprojektować"- wybieramy m.in. buźkę, włosy, ciuchy- sama radość. Współczynniki rosną w miarę ich używania, nasza klasa zależy właśnie od nich- jeżeli np. nasze zdolności strzeleckie są najwyższe- awansujemy jako łucznik, nasza profesja może się podczas gry wielokrotnie zmieniać. Jeżeli samotna wyprawa to dla nas zbyt duże wyzwanie, możemy zatrudnić spotykanych po drodze najemników- rozszerzając drużynę do maksymalnie 8 postaci. Warto jednak pamiętać, że większa banda= wolniejszy rozwój postaci. Ja prowadziłem drużynę złożoną z 3 postaci i 1 osiołka i taki zestaw sprawdził się. A właśnie- osiołek :) Kolejny genialny pomysł. Możemy zakupić sobie kilka takich przesympatycznych stworzeń, które będą wszędzie za nami biegały, strzygły uszami, pogryzały trawkę, ale przede wszystkim dźwigały nasz dobytek- mają bowiem kilkakrotnie większy udźwig niż zwykłe postacie. Osiołki natomiast nie walczą- starają się uciekać od przeciwników, ale jeśli zostaną osaczone, odpierają atak tylnymi kopytami :) Zabójczy widok!

Ekwipunek:
Kolejna fajna sprawa - ubieramy nasze postacie od stóp do głów- widać na prowadzonych figurkach nawet zmiany butów, czy rękawic! A sprzętu do znalezienia są całe tony- czyli to, co baaardzo lubię. Przedmioty posiadają minimalne wymagania współczynnikowe, co jest kolejnym argumentem, dla którego warto się zastanowić nad mniejszą drużynką- tylko w takiej będziemy mogli używać naprawdę śmiercionośnych zabawek.

Plusy:
Osiołek!, świetna grafika, ekwipunek.

Minusy:
Jeżeli szukasz czegoś ambitniejszego, to nie jest to najlepszy wybór, niektórych zrazić może również mocno uproszczony system walk.

Podsumowanie:
Moim zdaniem najlepsza gra w swojej kategorii- czyli action (a nawet "bardzo-action") rpg. Jeżeli masz ochotę się bezstresowo zabawić, w dodatku w świetnie opracowanym graficznie otoczeniu- Dungeon Siege jest doskonałym wyborem!


Autor: 5


Obrazki z gry:
Gdzie strumyk płynie z wolna... Walka na wiszącym moście- zbliżenie. Pojedynek z goblinami widziany z większej odległości. I co ja robię tu, ooo, co ja tutaj robię? Dungeon Siege (PC)

Dodane: 07.07.2002, zmiany: 21.11.2013


Dodaj komentarz:

Pytanie kontrolne: kto tu rządzi?




Aby być podpisanym wlasnym nickiem, zarejestruj i zaloguj się na forum.